– Jeśli jakikolwiek film miałby sprawić, że kulejący zaczną chodzić, a niewidomi odzyskają wzrok, to byłby to "Mistrz – pisał recenzent "The Guardian".

"Mistrz" jest wielkim aktorskim powrotem Joaquina Phoenixa, znanego m.in. z roli Kommodusa w "Gladiatorze". Krytycy prześcigają się w pochwałach. Porównują jego grę u Andersona do największych kreacji Roberta De Niro i wieszczą nominację do Oscara.

42-letni amerykański reżyser Paul Thomas Anderson ma już w dorobku m.in. nagrodzony dwoma Oscarami dramat "Aż poleje się krew" z 2007 roku, z Danielem Dayem-Lewisem w roli głównej.

Najnowszy film Andersona to historia spotkania wizjonera, głoszącego, że odkrył zagadkę istnienia, oraz człowieka, który mu uwierzył i który zaczął ślepo wypełniać jego polecenia. "Mistrz" jest opowieścią o pragnieniu władzy i miłości, o mrokach ludzkiej duszy i odwiecznej tęsknocie za swoim miejscem na Ziemi.

Główni bohaterowie filmu to Freddie Quell i Lancaster Dodd. Grany przez Phoenixa weteran wojenny Freddie jest człowiekiem, który przez całe życie ucieka – przed prawem, przeszłością, a nawet dziewczyną, miłością jego życia. Quell, oficer marynarki, wraca z II wojny światowej w stanie psychicznego rozbicia, jego życie staje się bezcelowym dryfowaniem. Pewnego dnia Freddie spotyka jednak Mistrza, Lancastera Dodda (Philip Seymour Hoffman). Dodd to lider potężnego ruchu duchowego, twierdzący, że ludzkość może przezwyciężyć swoją zwierzęcą naturę i osiągnąć doskonałość.

W obsadzie, oprócz Phoenixa i Hoffmana, są m.in. Amy Adams i Laura Dern. W tworzeniu ścieżki dźwiękowej do "Mistrza" brał udział kompozytor i gitarzysta brytyjskiej grupy Radiohead, Jonny Greenwood, który wcześniej współpracował z Andersonem przy filmie "Aż poleje się krew".