Po raz ostatni na ekranie Redford wcieli się w rolę Forresta Tuckera.

To wydarzyło się mniej więcej naprawdę. Forrest Tucker wiódł bardzo uporządkowane życie. W równie bezczelny, co sympatyczny sposób rabował banki, a kiedy czasem powinęła mu się noga i trafiał za kratki, uciekał z więzienia tylko po to, by dokonywać kolejnych napadów. Dopiero gdy spotkał na swej drodze wyjątkową kobietę, znalazł powód, by się ustatkować i schować swój rewolwer gdzieś na dno szuflady. Jednak mając siedemdziesiątkę na karku trudno jest zrezygnować ze starych przyzwyczajeń. Kiedy nadarzy się okazja, by zrobić ostatni skok, Tucker będzie musiał odłożyć planowanie emerytury na później.

Po trwającej ponad sześćdziesiąt lat karierze aktor żegna się z widzami - donosi zachodnia prasa - w wielkim stylu. W filmie partneruje mu laureatka Oscara, Sissy Spacek, którą niedawno oglądaliśmy w filmie "Służące" i serialu "Castle Rock" oraz nagrodzony Oscarem za film "Manchester by the Sea" Casey Affleck. Za kamerą stanął zaś David Lowery – wielokrotnie nagradzany reżyser takich filmów, jak Ghost Story i Mój przyjaciel smok.

"Gentleman z rewolwerem" w polskich kinach 16 listopada.