Film "Manbiki Kazoku" pokonał 20 innych dzieł ubiegających się o najwyższe wyróżnienie canneńskiego festiwalu, w tym "Dogmana" Matteo Garrone, "Lato" Kiriłła Sieriebriennikowa i "BlacKkKlansmana" Spike'a Lee.

"Za każdym razem, kiedy jestem zapraszany na Festiwal w Cannes przypominam sobie, że to miejsce, które wszystkim dodaje odwagi. Otrzymuję również nadzieję - nadzieję, że dzięki filmom, dzięki kinu, ludzie, którzy walczą ze sobą na świecie, kraje, które ze sobą rywalizują, mogą przezwyciężyć różnice, które je dzielą" - powiedział Koreeda, odbierając nagrodę.

Nagrodę dla najlepszego reżysera za dramat pt. "Zimna wojna" otrzymał Paweł Pawlikowski, twórca nagrodzonej Oscarem dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego "Idy" w 2015 r. Akcja jego najnowszego dzieła rozgrywa się w PRL. Film opowiada o miłości dwojga ludzi, którzy nie potrafią być ze sobą i jednocześnie nie mogą bez siebie żyć.

"Po raz pierwszy polski film znalazł się w oficjalnej selekcji; dziękuję w imieniu całego kraju, to naprawdę dobra wiadomość, a bardzo nam trzeba dobrych wiadomości z Polski w dzisiejszych czasach" - podkreślił Pawlikowski, odbierając nagrodę.

Reżyser podziękował aktorom, scenografom oraz producentkom, które pomogły "stworzyć naprawdę niełatwy film, niespecjalnie komercyjny". "Dały mi przestrzeń, w której mogłem ten film kształtować, niemal rzeźbić w sposób bardzo wolny, nieograniczony. Rezultaty może tej wolności nie odzwierciedlają, ale proces był wyjątkowo chaotyczny; wielu producentów zwolniłoby mnie po pierwszym tygodniu" - powiedział.

Pawlikowski nagrodę zadedykował zmarłemu w zeszłym roku dramaturgowi, prozaikowi i scenarzyście Januszowi Głowackiemu, który pomógł mu napisać scenariusz i reprezentował "odwagę, otwartość, poczucie humoru, delikatność, otwartość na resztę świata". "Właśnie o te rzeczy musimy walczyć, żeby ich nie zatracić, żeby duch Janusza Głowackiego i jemu podobnych pozostał w Polsce" - podkreślił.

Podczas sobotniej gali po raz pierwszy w historii Festiwalu wręczono "specjalną" Złotą Palmę. Nagrodę tę jury przyznało Jean-Lucowi Godardowi. "To artysta, który od zawsze przesuwał granice, który bezustannie starał się definiować i redefiniować kino" - oświadczyła przewodnicząca jury, aktorka Cate Blanchett.

Pochodząca z Kazachstanu Samal Jesliamowa została nagrodzona za najlepszą rolę kobiecą w filmie "Ayka" Sergei'a Dvortsevoya. Nagrodę za najlepszą rolę męską otrzymał Marcello Fonte, który zagrał w filmie "Dogman" w reż. Matteo Garrone - historii o ojcu kilkuletniej dziewczynki, który zostaje wciągnięty w mafijne porachunki.

Za najlepszy scenariusz nagrodzono ex aequo - Alice Rohrwacher za scenariusz do filmu "Happy as Lazzaro" oraz Nadera Saeivara i Jafara Panahiego za scenariusz do "Trzech twarzy".

Złotą Palmę dla najlepszego filmu krótkometrażowego otrzymał film "All These Creatures" w reż. Charlesa Williamsa, Złota Kamera trafiła do Lukasa Dhonta za obraz "Girl", a Nagrodę Grand Prix przyznano Spike'owi Lee za film "BlacKkKlansman".

Nagrodę Jury przyznano libijskiej reżyserce Nadine Labaki za obraz "Capharnaum". To retrospektywna opowieść o uchodźcach, ich trudnych wyborach i powodach, dla których opuszczają kraj swojego pochodzenia.

W trakcie gali nie zabrakło komentarzy społecznych i politycznych. Występujący na scenie goście nawiązywali do wydarzeń, które wstrząsnęły środowiskiem filmowym w ostatnich miesiącach. Mówili o przemocy seksualnej w środowisku filmowym; aktorka Asia Argento wspomniała, że to właśnie w Cannes w 1997 r. została zgwałcona przez Harveya Weinsteina.

"Miałam 21 lat. Ten festiwal to było jego miejsce łowów, tutaj polował. Chciałam sformułować pewną przepowiednię. Harvey Weinstein nigdy tu nie wróci. Będzie żył życiem pełnym wstydu, odrzucony przez wspólnotę kina, która kiedyś tak go wielbiła i ukrywała jego przestępstwa. Dziś wieczorem są tacy, którzy jeszcze czekają na rozliczenie z tego, jak traktowali kobiety, z zachowań, na które nie ma miejsca w naszej branży ani w żadnej innej. Wiecie, kim jesteście, ale co najważniejsze, my też wiemy. Nie pozwolimy wam ujść bezkarnie" - podkreśliła Argento.

W jury Konkursu w tym roku - poza Cate Blanchett - znaleźli się: Kristen Stewart, Lea Seydoux, Ava DuVernay, Andriej Zwiagincew, Denis Villeneuve, Chang Chen, Robert Guediguian i Khadja Nin.

Nagroda jury: Nadine Labaki za "Capernaum"

Grand Prix: Spike Lee za "BlacKkKlansman"

Najlepszy reżyser: Paweł Pawlikowski ("Zimna wojna")

Najlepszy scenariusz: "Lazzaro Felice" w reż. Alice Rohrwacher i "Se rokh" w reż. Jafara Panahiego

Najlepszy aktor: Marcello Fonte ("Dogmana")

Najlepsza aktorka: Samal Yeslyamova ("Ayka")

 "Zimna wojna" to film o skomplikowanych losach ludzi w Polsce i Europie lat 50. i 60. XX wieku. W rolach głównych zagrali tu Joanna Kulig oraz Tomasz Kot. W pozostałych rolach zobaczymy m.in. Borysa Szyca oraz Agatę Kuleszę. Reżyserem, ale tez autorem scenariusza jest Paweł Pawlikowski, laureat Oscara za film "Ida". Autorem zdjęć jest posiadający nominację do Oscara za zdjęcia do "Idy" Łukasz Żal. Film powstawał w Polsce, Francji oraz w Chorwacji.

Polski film przez długie lata nie był reprezentowany w konkursie głównym w Cannes. Ostatnim sukcesem był, będącym tylko w części nasza produkcją obraz "Pianista", za który Roman Polański w 2002 roku otrzymał Złotą Palmę. Wcześniej w 1981 roku Złotą Palmę otrzymał Andrzej Wajda za film "Człowiek z żelaza".

Reżyser filmu Paweł Pawlikowski to jedno z najgorętszych nazwisk w światowym kinie. Stało się tak dzięki Oscarowi za film "Ida" – 22 luty 2015 roku, kiedy reżyser odebrał nagrodę, zapisał się na stałe w historii polskiej kinematografii

Grający główne role – Joanna Kulig oraz Tomasz Kot są już znani poza granicami kraju. Joanna Kulig była oklaskiwana za role w filmach "Sponsoring" (film z 2011 roku Małgorzaty Szumowskiej z Juliete Binoche) oraz "Kobieta z piątej dzielnicy" (film z Ethanem Hawkiem, w reżyserii Pawlikowskiego). Pamięta się ją też z roli w filmie "Ida". Tomasz Kot zagrał m.in. w polsko-brytyjskiej produkcji "Bikini Blue".