Czas minął. Kobiety Hollywood mówią dość monopolowi dyskryminacji

Ponad 300 aktorek, scenarzystek, agentek, reżyserek i producentek uruchomiło inicjatywę Time's Up, która ma pomagać w walce z molestowaniem seksualnym w przemyśle filmowym i poza nim. Wśród popierających inicjatywę są Reese Witherspoon i Cate Blanchett.

wróć do artykułu
  • ~rufne prawa
    (2018-01-09 18:55)
    no i wiadomo już po co było to 1000% #molestowanie. Facet pracuje, tworzy a panie wszystko na skróty. Potworna dyskryminacja i już parytety, przywileje, "wyrównywanie" szans. nic samemu własną pracą chyba że d.... i przejmować co faceci wytworzyli a facetów do łopaty.
  • ~_sceptyk_
    (2018-01-08 22:03)
    Czyżby już nie daje się przez łóżko robić kariery? To przykra sprawa, trzeba wymyślić jakiś inny sposób.
  • ~Kielczanin
    (2018-01-08 12:43)
    Jaka dyskryminacja? Kto był dyskryminowany? Na pewno nie kobiety. Przywilej robienia kariery (i zarabiania milionów) pomimo braku talentu był zarezerwowany dla kobiet. W każdym razie do tej pory nic nie słychać, aby Weinberger promował męskie prostytutki, ttak jak promował żeńskie. Zatem dyskryminowani byli mężczyźni. Niejednokrotnie równiez pederaści (których nie brakuje wśród aktorów). No chyba, że istniały alternatywne ścieżki kariery w Hollywood. W końcu nie wszystkie filmy są produkowane przez Weinbergera. Z pewnością są tam też producenci zainteresowani męskimi ********* Z jednej strony tłumaczyłoby to poziom współczesnego kina, z drugiej - byłoby dowodem, że mężczyźni nie byli tu dyskryminowani.

Może zainteresować Cię też: