Wyreżyserowana przez Riana Johnsona ósma część sagi jeszcze nie ma recenzji, ani opinii krytyków filmowych za to w social mediach huczy od emocji i pełnych zachwytu komentarzy. Wrażenia popremierowe opisują dosłownie wszystko co działo się z widzami w czasie tych dwóch godzin.

A działo się, od zachwytów po wzywanie najwyższej siły i zbieranie szczęki z podłogi, zresztą poczytajcie sami: "Nieziemski, po prostu zachwycający", "Niebywale satysfakcjonujący", "Powalił mnie totalnie, jest tu wszystko emocje, śmiech, serce", "Ostatni Jedi jest tak pięknie ludzki, zabawny i zaskakujący", "Luke miał rację, to potoczy się zupełnie inaczej niż myślisz", "Zakochałam się w tych bohaterach", "absolutnie fantastyczne - porywające, wzruszające, zabawne i mocne" i na koniec "Ludzie, Rian Johnson stworzył najbardziej epicki i przejmujący film w całej sadze".

Nie to nie koniec, nie możemy skończyć - bo "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi zawiera w sobie wszystko. Jest intensywny, zabawny, ekscytujący. Szczęka opadła mi nieraz i bardzo mi się to podobało". Teraz już naprawdę na sam koniec, aby nie psuć wam zabawy w piątek: "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi jest tak bardzo inny, ekscytujący, zaskakujący, także trzymajcie się z daleka od spoilerów". "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" w kinach w całej Polsce już 14 grudnia!