Podczas festiwalu "Nowe kino. Nowy Sącz" będą prezentowane fabularne filmy krótkometrażowe - do 30 minut. Takie sprofilowanie programu wydarzenia wynika - jak mówił na czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie Robert Gliński, dyrektor artystyczny festiwalu - m.in. z chęci wyróżnienia wydarzenia na mapie polskich festiwali.

- Zjawisko takie jak krótki film fabularny to nowa forma, która staje się coraz bardziej popularna. Myślę, że przede wszystkim z dwóch głównych powodów: bardzo dużej dostępności sprzętu i łatwości realizacji obrazów (...) oraz szerokiej możliwości pokazywania tych filmów - mówił Gliński. Już nie trzeba starać się, żeby - co zwykle jest obciążone ogromnymi wysiłkami - wprowadzić produkcję do kina. Film po prostu pokazuje się w internecie i - jeśli jest fajny - to zyskuje popularność i oglądają go setki tysięcy osób - dodał.

Jak zauważył Gliński, film fabularny jest metodą "wprawiania się" młodych twórców w kino. - Reżyserzy w szkołach filmowych robią krótkie filmy fabularne, ale potem od tego odchodzą. Wydaje mi się jednak, że teraz pojawia się coraz więcej zawodowych reżyserów, którzy tworzą takie krótkie fabuły. Podobnie jak robi to coraz więcej niezawodowców - fanów i entuzjastów kina - podkreślił.

O Nagrodę Główną festiwalu - Złotego Sędziwoja i pięć tysięcy złotych - powalczy 18 zgłoszonych filmów. Najlepszą produkcję wybierze jury w składzie: reżyserka Kinga Dębska (przewodnicząca), aktorka Joanna Żółkowska oraz dziennikarz muzyczny Paweł Sztompke.

Wśród konkursowych tytułów znalazł się m.in. film "Bo przyjdzie Bebok" w reż. Aleksandra Kozłowskiego. Obraz powstał w ramach wrocławskiej edycji 48 Hour Film Project. To, jak opisują twórcy, "fest fajno bijka o tym co ci zonaczy Bebok jak bydziesz chcieć się z niym kamracić".

Prócz tego o statuetkę autorstwa prof. Andrzeja Szarka powalczy Mateusz Żegliński z filmem "Honor". Inspiracją do powstania produkcji było opowiadanie Marka Hłaski "Miesiąc Matki Boskiej". Głównym bohaterem obrazu jest narodowiec, który nie zgadza się na odmienności i, w imię swoich wartości, atakuje to, czego nie akceptuje.

W "Jak przyrządzić karpia" (reż. Jan Bujnowski) zobaczymy z kolei historię kilkuletniego chłopca, który przed świętami Bożego Narodzenia próbuje przekonać swoich rodziców, że pływający w wannie karp potrafi mówić.

"Rap braders", kolejna konkursowa produkcja - tym razem w reż. Adriana Apanela - opowie o braciach z osiedla: początkującym hip-hopowcu Karolu i ochroniarzu w supermarkecie Robercie, którzy proszą o pomoc znajomego gangstera.

Prócz tego odbędzie się kilka pokazów filmów pozakonkursowych. Zaplanowano m.in. projekcje "Dnia babci" (reż. Miłosz Sakowski) o Tomku próbującym okraść kobietę metodą "na wnuczka" oraz "Lokatorek" (reż. Klara Kochańska) o trzydziestoparolatce, która kupuje mieszkanie na aukcji komorniczej i nie może do niego wejść, bo jej klucze nie pasują do zamka.

W programie, w ramach wydarzeń towarzyszących, znalazł się także koncert Sądeckiej Orkiestry Kameralnej.

W tym roku festiwal odbędzie się po raz pierwszy. Organizatorzy planują, aby impreza przybrała charakter cykliczny. Nie wykluczają także, że wydarzenie stanie się przedsięwzięciem o charakterze międzynarodowym.

Festiwal Filmowy "Nowe kino. Nowy Sącz" odbędzie się w dniach 25-26 listopada. Filmy będą prezentowane w Miejskim Ośrodku Kultury w Nowym Sączu.