Dla porównania kilka tygodni temu film rozrywkowy, w którym Jared Leto wcielił się w rolę Jokera, czyli "Suicide Squad" zobaczyło 171 tysięcy kinomanów. Wynik dramatu Krauzego nie zachwyca, ale nie pozwala tez mówić o klapie czy klęsce.

Film wchodził w atmosferze niedomówień i spekulacji. Antoni Krauze mówił w wywiadzie dla nas, że nie on rozdawał role, ale efekt końcowy będzie obciążał jego.

Film nie zebrał dobrych recenzji w prasie i portalach niechętnych prawicy, a te, które promują tezę o zamachu smoleńskim w większości recenzji filmu nie zamieściły.

Rekord otwarcia polskiego filmu należy do "Listów do M. 2", które w listopadowy weekend uniegłego roku zobaczyło 588 tysięcy widzów. Na drugim miejscu jest "Pan Tadeusz" z 424 tysiącami widzów.