Szósta edycja "Hommage a Kieślowski" wpisuje się w obchody Roku Krzysztofa Kieślowskiego: 13 marca przypadała 20. rocznica śmierci reżysera, a 27 czerwca - 75. rocznica jego urodzin. Odpowiedzialność moralna filmowego artysty, który, opowiadając o ludzkich dramatach, musi rozstrzygnąć, jakich obrazów wolno mu użyć - tego m.in. dotyczyć będą festiwalowe dyskusje.

Festiwal - poświęcony twórczości autora "Dekalogu", "Podwójnego życia Weroniki", trylogii "Trzy kolory" oraz nią inspirowany - odbywa się co roku we wsi Sokołowsko k. Wałbrzycha, z którą związane było życie Kieślowskiego. Sokołowsko, gdzie w połowie XIX w. założono znane w całej Europie sanatorium, ma tradycję uzdrowiskową w leczeniu chorób płuc. Leczył się tam m.in. cierpiący na gruźlicę Roman Kieślowski, ojciec reżysera. W związku z tym Krzysztof Kieślowski spędził w Sokołowsku część dzieciństwa.

Wydarzenia składające się na program festiwalu "Hommage a Kieślowski" odbywają się m.in. w kinoteatrze Zdrowie. Oprócz projekcji filmów (w tym roku pokazanych będzie 18), podczas festiwalu organizowane są panele dyskusyjne i spotkania twórców z widzami. Dyrektorem artystycznym imprezy jest Dorota Paciarelli.

Jednym z gości 6. edycji "Hommage a Kieślowski" będzie Włoch Jacopo Quadri, montażysta nagrodzonego w tym roku w Berlinie filmu dokumentalnego o uchodźcach "Fuocoammare. Ogień na morzu".

Reżyserem i autorem zdjęć do "Fuocoammare...", koprodukcji włosko-francuskiej, jest Gianfranco Rosi, uznawany za jednego z najciekawszych twórców zaangażowanego społecznie kina europejskiego. Dokument realizowany był przez kilkanaście miesięcy na przynależącej terytorialnie do Włoch wyspie Lampedusa. W ciągu roku do wyspy tej dobija ponad 150 tys. uchodźców z Afryki, szukających schronienia przed wojną i głodem. Wielu nie dociera do celu, gdyż prowizoryczne łódki i tratwy często toną.

"+Fuocoammare. Ogień na morzu+, zdobywca Złotego Niedźwiedzia, głównej nagrody Berlinale 2016, to, jak powiedziała w Berlinie przewodnicząca jury Meryl Streep, film niezbędny i ważny, pokazujący, jak wielką rolę może odegrać dziś dokument" - podkreślili organizatorzy festiwalu "Hommage a Kieślowski".

Montażysta "Fuocoammare..." Jacopo Quadri (który w przeszłości współpracował m.in. z Bernardo Bertoluccim) będzie w Sokołowsku gościem specjalnym otwarcia festiwalu, spotka się także z widzami w kinoteatrze Zdrowie.

"Temat rozmowy to, obok warsztatu montażysty, proces powstawania +Fuocoammare...+ i różnych wersji montażowych trwającego 108 minut dokumentu kinowego (...). Dyskusja dotyczyć będzie także granic dokumentu, wyboru punktu widzenia i usytuowania kamery oraz odpowiedzialności moralnej artysty filmowego, który opowiadając o ludzkich dramatach, musi rozstrzygnąć, jakich obrazów wolno mu użyć, a z jakich powinien zrezygnować" - zapowiedziano.

"Pokazując montażowe dzieło Jacopo Quadri, chcemy też podkreślić rolę i specyfikę sztuki montażu w filmach dokumentalnych. Kieślowski wielokrotnie charakteryzował proces montażu jako najciekawszą, najprzyjemniejszą i najważniejszą w gruncie rzeczy część pracy reżysera" - powiedziała Dorota Paciarelli.

"Prezentując ten film, stawiamy naszej widowni dwa pytania: o dzisiejszą wartość ludzkiego życia, jego piękno, ale i cierpienie oraz o sztukę uważnego patrzenia na to, co każdego dnia dzieje się wokół nas w Europie. Nie tylko na wyspie Lampedusa" - podkreśliła szefowa artystyczna festiwalu.

Jak co roku gośćmi "Hommage a Kieślowski" będą współpracownicy i przyjaciele Krzysztofa Kieślowskiego. Do Sokołowska przyjadą m.in. scenarzysta Krzysztof Piesiewicz, który napisał razem z Kieślowskim scenariusze "Niebieskiego", "Białego", "Czerwonego", "Podwójnego życia Weroniki" oraz filmów składających się na "Dekalog", a także operator Jacek Petrycki, autor zdjęć m.in. do "Amatora" i "Gadających głów".

Szczegółowe informacje o programie festiwalu dostępne będą na stronie www.hommageakieslowski.pl.

Krzysztof Kieślowski (ur. 27 czerwca 1941 r., zm. 13 marca 1996 r.) karierę rozpoczął w latach 60. jako dokumentalista. W latach 70. zrealizował m.in. filmy: "Z punktu widzenia nocnego portiera", "Siedem kobiet w różnym wieku", a także "Pierwszą miłość" i "Życiorys". Od połowy lat 70. coraz częściej realizował filmy fabularne, współtworząc kino moralnego niepokoju.

Najbardziej znane filmy Kieślowski stworzył we współpracy z Krzysztofem Piesiewiczem. Były to m.in.: "Krótki film o zabijaniu" i "Krótki film o miłości" wchodzące w skład cyklu "Dekalog", "Podwójne życie Weroniki" i trylogia "Trzy kolory". Przedwczesna śmierć reżysera przerwała jego prace nad kolejnym tryptykiem filmowym: "Raj", "Czyściec", "Piekło".

Kieślowski był laureatem m.in.: Złotego Lwa na festiwalu w Wenecji za "Trzy kolory: Niebieski", Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie za "Trzy kolory: Biały", Felixa - nagrody Europejskiej Akademii Filmowej za "Krótki film o zabijaniu".

"Czujemy się zobowiązani, by stać na straży spuścizny Krzysztofa Kieślowskiego" - mówił w marcu, podczas wydarzeń związanych z obchodami Roku Kieślowskiego, Krzysztof Zanussi.

"Wszystkim nam trudno uwierzyć, że to już 20 lat, jak go nie ma. Bo on jest tak bardzo obecny między nami. Nieobecny fizycznie, materialnie - jest obecny duchowo między nami. My się często zastanawiamy: co by Krzysztof powiedział, jak by się teraz zachował, w którą stronę by popatrzył" - mówił Zanussi.

Filmy Kieślowskiego "w ogóle nie odsuwają się w czasie, one się nie starzeją" - powiedział Zanussi.

"To, co było bardzo przejmujące w pasji Krzysztofa, to było zawsze skupienie na tym, żeby sztuka niosła w sobie prawdę, żeby była prawdziwa. Krzysztof miał ten kult prawdy i w życiu, i w sztuce" - podkreślił Zanussi.