Produkcję "Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów" obejrzało w Polsce w pierwszy weekend 167 tysięcy widzów. Film stał się hitem również za oceanem, gdzie zdetronizował "Księgę dżungli", zajmując pierwsze miejsce w amerykańskim box office'u i zarabiając ponad 180 milionów dolarów. W ciągu zaledwie trzech dni wyświetlania komiksowi superbohaterowie zarobili 181,8 miliona dolarów – to piąty rezultat otwarcia w historii. Poza Ameryką dzieło zgarnęło kolejnych 496 milionów dolarów.

Kapitanowi Ameryce i spółce pomogły z pewnością bardzo dobre recenzje, które zbiera. W popularnym serwisie Rottentomatoes produkcja ma aż 91 proc. pozytywnych ocen. Polscy krytycy też dzieło chwalą. – Z mądrego komiksu bardzo dobry film – pisze "Gazeta Wyborcza". – Kontynuacja przeciętnej genezy Steve'a Rogersa pozytywnie zaskoczyła zarówno miłośników komiksowych oryginałów, jak i niedzielnych widzów superbohaterskich hitów – podkeśla recenzent portalu moviesroom.pl. – Braciom Russo znów udało się zrobić kapitalny superbohaterski film – podsumowuje "Newsweek".

W trzecim filmie o dzielnym Kapitanie Ameryce w świecie Marvela wybucha wojna domowa. Konflikt rozpoczyna spór Kapitana Ameryki i Iron Mana w kwestii ustawy Superhero Registration Act, zmuszającej herosów do ujawnienia swych tożsamości władzom i działania pod ich kontrolą. Drużyna Avengers dzieli się więc na dwie frakcje. Kapitan przewodzi tym, którzy nie chcą podporządkować się drakońskiemu prawu – wszak wolność jednostki jest sprawą nadrzędną. Odmienne zdanie ma Iron Man...

W obsadzie filmu znalazła się plejada gwiazd: Chris Evans, Robert Downey Jr.,Scarlett Johansson, Anthony Mackie, Paul Bettany, Jeremy Renner, Don Cheadle, Elizabeth Olsen, Sebastian Stan, Chadwick Boseman, Emily VanCamp, Daniel Brühl, Frank Grillo, William Hurt i Paul Rudd, a także – udanie debiutujący w roli Spider-Mana Tom Holland. Za kamerą stanęli Joe i Anthony Russo.