Było ich sześciu: Sean Connery (1962–1967 i 1971), George Lazenby (1969), Roger Moore (1973–1985), Timothy Dalton (1987–1989), Pierce Brosnan (1995–2002) oraz Daniel Craig (2006–2012). Teraz słynnych aktorów, którzy wcielili się w Jamesa Bonda, można oglądać w jednym miejscu. Nad przygotowaniem woskowych figur agentów Jej Królewskiej Mości przez cztery miesiące pracowało 20 rzeźbiarzy. Smokingi skroili najlepsi krawcy pracujący przy szpiegowskiej serii, a fryzury panów stworzono z prawdziwych ludzkich włosów. Każdy z woskowych Bondów kosztował ok. 150 tysięcy funtów. Po dwóch miesiącach wyjątkowa ekspozycja wyruszy z Londynu na tournee dookoła świata.

W naszych kinach zaś zagości najnowszy odcinek przygód Jamesa Bonda "Spectre" – to już 6 listopada. Światowa premiera odbędzie się wcześniej, bo 23 października. 007 będzie tym razem "rozpracowywał" złowrogą organizację WIDMO (Spectre). Kluczem do tego są tajemnicze dokumenty na temat przeszłości 007 i śmierci jego rodziców. M z kolei musi prowadzić polityczną walkę, by utrzymać szpiegowską jednostkę.

W filmie Sama Mendesa Daniel Craig gra Bonda, Ralph Fiennes wciela się w postać M, Ben Whishaw w Q, Rory Kinnear w Tannera, a Naomie Harris w Moneypenny. Na ekranie pojawią się także Andrew Scott (agent MI6 Denbigh), Monica Bellucci (Lucia Sciarra), Léa Seydoux (Madeleine Swann), Dave Bautista (Mr. Hinx) i oczywiście Christoph Waltz jako Oberhauser.

Wedle plotek "Spectre" ma być pierwszą częścią bardziej rozbudowanej historii, która zamknie się w dwóch filmach. Tylko czy będzie w niej miejsce dla Daniela Craiga po jego ostatniej wpadce? W wywiadzie dla magazynu "Time Out" oświadczył bowiem, że ma dość Bonda i że "raczej podetnie sobie żyły niż zagra w kolejnej części przygód tajnego agenta w służbie Jej Królewskiej Mości". Za co dostał zakaz wypowiadania się, przynajmniej do premiery "Spectre".