W wideo, które można obejrzeć pod tym adresem, o produkcji opowiada James Cameron. – Zupełnie nie wiedziałem czego się spodziewać. Nie byłem zaangażowany w realizację tego filmu. Nie wyreżyserowałem go ani nie napisałem. Jestem tylko fanem – mówi twórca. – Usiadłem w ciemnym kinie. Film się zaczął. Zacząłem spostrzegać rzeczy, które znałem. Film z szacunkiem odnosi się do pierwszych dwóch produkcji. Nagle się wciągnąłem i wyruszyłem w podróż. Czuję, że ta seria została ożywiona. To jej renesans. Z mojego punktu widzenia to trzeci film o Terminatorze. 

Akcja produkcji, będącej w rzeczywistości piątą z całej serii, rozgrywa się w roku 2029. John Connor (Jason Clarke), przywódca ruchu oporu, kontynuuje walkę przeciwko maszynom. Tym razem będzie musiał zmierzyć się zarówno z zagrożeniem z przeszłości jak i z przyszłości. Arnold Schwarzenegger powraca do roli T-800. W obsadzie znaleźli się także Emilia Clarke jako Sarah Connor, Jai Courtney w roli Kyle'a Reese'a oraz J.K. Simmons portretujący detektywa O'Briena. Za kamerą stanął Alan Taylor. Do polskich kin "Terminator: Genisys" trafi 1 lipca.