Na konferencji prasowej z udziałem odtwórców głównych ról - Roberta Więckiewicza i Agnieszki Grochowskiej - oraz autora scenariusza Janusza Głowackiego, Andrzej Wajda wyjaśnił, jaki ma stosunek do postaci, której dzieje przeniósł na ekran i dlaczego możliwe było według niego nakręcenie tego filmu.

- Lech Wałęsa jest bohaterem swojego czasu i w moim głębokim przekonaniu dlatego z Januszem przystąpiliśmy do tego filmu, że my cenimy to, co on zrobił, bo nikt inny nie mógł tego zrobić. Władza komunistyczna nie mogła rozmawiać z profesorem Geremkiem, który wykładał na Sorbonie, ani z żadnym innym intelektualistą czy filmowcem. Mogła rozmawiać i pertraktować tylko z robotnikiem - opowiadał Andrzej Wajda.

Reżyser ujawnił, że zastanawiał się, czy nie zrobić też filmu o Danucie Wałęsowej, ale - jak wyjaśnił - nie było jeszcze filmu o Lechu Wałęsie, więc ten projekt musiał  zarzucić.

O pracy nad scenariuszem, dla którego punkt wyjścia stanowi głośny wywiad Lecha Wałęsy dla Oriany Fallaci, opowiadał Janusz Głowacki. Wieczorna projekcja pokaże, czy pomysł ten spodoba się włoskiej widowni, dla której dziennikarka jest wciąż postacią legendarną. Prawie jak bohater filmu.

Andrzej Wajda przed wieczorną projekcją otrzyma jedną z nagród 70. edycji włoskiego festiwalu.