Przygotowujesz się do roli Pabla Picassa. Co możesz powiedzieć o filmie "33 Dias"?

Antoni Banderas: Zdjęcia do filmu rozpoczną się latem. To jeden z tych filmów, o których się marzy, przy których bardzo chce się pracować. Urodziłem się w Maladze, tym samym mieście, co Picasso, więc tym bardziej jest to postać bardzo mi bliska. Poza tym film reżyserowany jest przez Carlosa Saurę, a w rolę Dory Maar ( francuska fotograf, muza i kochanka malarza – przyp. red.) wcieli się Gwyneth Paltrow. Film pokazuje historię powstawania obrazu "Guernica". Jestem przekonany, że będzie bardzo ciekawy, a dla mnie stanowi swego rodzaju podróż sentymentalną.

Mówiąc o filmie, wspomniałeś, że Picasso był osobą, która miała na ciebie duży wpływ. W jakim sensie?

Urodziłem się kilka bloków od miejsca, w którym urodził się Picasso. Kiedy chodziłem do szkoły, codziennie mijałem dom malarza. Był osobą, którą wszyscy podziwiali. A gdy zdecydowałem się opuścić Malagę, zawsze myślałem o jego osobie. Był dla mnie swego rodzaju mentorem.

To stanowiło dodatkowe wyzwanie?

Za każdym razem, kiedy przygotowujemy się do roli osoby, która żyła, musimy być bardzo dokładni i uważni. Należy odnosić się do tej osoby z szacunkiem, a jednocześnie postarać się ukazać ją taką, jaka była. Trzeba dowiedzieć się o postaci jak najwięcej, dlaczego podejmował takie, a nie inne decyzje. Trudno jest w stu procentach odwzorować postać człowieka, którego wszyscy podziwiają.

Przygotowując się do roli pobierałeś lekcje malarstwa?

Sam namalowałem cały obraz "Guernica". Idealnie odwzorowując proporcje tego dzieła sztuki. Chciałem zmierzyć się z tym obrazem i poczuć to, co czuł Picasso malując ten obraz. Namaluję go jeszcze raz już na planie.

Porwałeś się na symbol.

Zgadzam się z tobą. Myślę, że Picasso nie malował tego obrazu tylko i wyłącznie z myślą o lokalnym konflikcie. Myślę, że obraz odnosi się do wszystkich wojen. Patrząc na kompozycje obrazu, kolory – czerń biel, odcienie szarości, którymi się posługiwał, myślę, że jest to największe dzieło sztuki XX wieku i stanowi symbol i przestrogę dla współczesnych czasów.

Niedługo zobaczymy cię w reklamie gum do żucia Orbit. Dostałeś dokładne instrukcje jak masz się uśmiechać?

Oczywiście. Z jednej strony otrzymałem wytyczne reżysera, a z drugiej strony musiałem się zmierzyć z wymaganiami klienta. Faktycznie otrzymałem dokładne uwagi co do tego, jak mam się uśmiechać. To dziwne, bo uśmiech jest jedną z najbardziej naturalnych rzeczy dla człowieka, dlatego uśmiechanie się w ściśle określony sposób jest trudne.

Czemu zdecydowałeś się na udział w reklamie?

Bardzo spodobała mi się jej koncepcja, poza tym mam zaufanie do marki. Zdarza się, że ktoś oferuje ci udział w promocji produktu, w której nie chcesz uczestniczyć, nie ufasz marce i nie chcesz się podpisać pod jej produktami. W tym wypadku było inaczej.

Jak wyglądała praca na planie? Wiem, że w reklamie towarzyszyć ci będzie animowana postać. Przydały się twoje doświadczenia z dubbingiem?

To, co czyni reklamę trudniejszą od pracy nad filmem to fakt, że reprezentujesz markę. Musisz opowiedzieć pewną historię i masz na to jedynie 30 sekund. Trzeba być bardzo szybkim i dokładnym w tym, co się robi. Musisz zadowolić klienta, twój uśmiech nie może być zbyt szeroki, ale też nie za słaby. Mówisz sprawiać wrażenie bardzo naturalnego, choć w rzeczywistości tak nie jest. Każdy gest, grymas jest dokładnie wyreżyserowany.

Historia, którą opowiadasz w reklamie, mówi o "zerwaniu z jedzeniem". Czy kuchnia i gotowanie pełni w twoim życiu istotną rolę?

Oczywiście, jedzenie jest dla mnie bardzo istotną częścią życia. Gotowanie może być jak malarstwo, istotne są składniki, kompozycja smaków i kolorów. Nieskromnie mogę powiedzieć, że przygotowuję najlepszą paellę w Ameryce.

Antonio Banderas – aktor filmowy, reżyser, producent filmowy, model i piosenkarz. Ogromnym sukcesem okazała się dla aktora rola wędrowca-samotnika, który przemierza Meksyk w poszukiwaniu morderców swej ukochanej w gangsterskim filmie akcji Roberta Rodrigueza, "Desperado". Pochlebne recenzje przyniosła mu kreacja Alejandro Murriety czyli Zorro w filmie przygodowym Martina Campbella "Maska Zorro".