Laureatka Oscara za rolę w filmie "Czarny Łabędź" wychowuje dziecko wraz z mężem Benjaminem Millepiedem. To właśnie po rozmowie z nim podjęła decyzję, by na jakiś czas usunąć się z życia publicznego.

– Natalie była zawsze bardzo wybredna, jeśli chodzi o jakiekolwiek projekty, a teraz będzie ją jeszcze trudniej do czegokolwiek namówić. Postanowiła zniknąć bowiem ze sceny – powiedział znajomy gwiazdy. Czas spędzony z synem bardzo jej służy. – Ona promienieje i na każdym kroku widać, że jest szczęśliwa. Bardzo się zmieniła i ma całkowicie inny system wartości –  dodał.

W ubiegłym tygodniu cała rodzina wypoczywała na Karaibach. To był dla pary również zaległy miesiąc miodowy. W sierpniu wzięli bowiem ślub. – Mimo że urlop był krótki, to bardzo Natalie się przydał. Spędzali czas wyłącznie w swoim towarzystwie. Nie myśleli o pracy, wyłączyli telefony komórkowe, nie mieli dostępu do internetu. Totalna izolacja – przyznał znajomy pary.