– Naprawdę nie mam problemu ze scenami łóżkowymi i z nagością – mówi Robert Pattinson, który w swoim najnowszym filmie "Cosmopolis", odgrywał sceny erotyczne z Patricią McKenzie. – Myślę, że to bardziej skomplikowane dla aktorek, które martwią się, jak te sceny mogą być wykorzystywane przez media i podpisami internautów pod nagimi zdjęciami, które później krążą po internecie – dodaje brytyjski aktor.

Dotychczas miał ten komfort, że w większości rozbierał się na planie w towarzystwie swojej życiowej partnerki, Kristen Stewart, z którą zagrał we wszystkich częściach trylogii Stephenie Meyer. W produkcji "Cosmopolis" Davida Cronenberga, gwiazdor miał nieco trudniejsze zadanie. Musiał wiarygodnie odegrać o wiele bardziej pikantne sceny seksu i to z inną kobietą. – Sceny erotyczne z Patricią były rzeczywiście trudniejsze. To było trochę dziwne, bo zgodnie ze scenariuszem mieliśmy zacząć od najgorętszego momentu, a dopiero potem przejść do rozmowy. Reżyser miał jednak genialny pomysł, zaproponował żebyśmy po prostu ze sobą rozmawiali w trakcie jej kręcenia – zdradził Pattinson.

W filmie Robert Pattinson zagrał 28-letniego miliardera, giełdowego geniusza i bezwzględnego manipulator, który opuszcza swój superluksusowy apartament na Manhattanie, by przemierzyć ogarnięte chaosem miasto. Wyruszy w podróż, która na zawsze odmieni jego uporządkowane, pozbawione emocji życie. Pojawią się na niej liczne kobiety, w rolach których oprócz McKanzie zobaczymy również Juliette Binoche, Samanthe Morton, Sarah Godon i Emily Hampshire.

Na ekrany polskich kin "Cosmopolitan" trafi już 22 czerwca.