Pedro Almodovar za każdym razem, wybierając się w nową filmową podróż, otacza się zaufanymi ludźmi. Nie inaczej było przy najnowszym filmie "Skóra, w której żyję". Przy realizacji tego thrillera pomagali mistrzowi stali współpracownicy, wśród których znalazł się m.in. kompozytor Alberto Iglesias.

Iglesias związał się z filmem w 1981 roku. Współpracował już m.in. z Carlosem Saurą, Pedro Costą i Julio Medemem. To za muzykę do filmu "Ruda wiewiórka" Medema kompozytor otrzymał w 1994 roku swoją pierwszą nagrodę Goya przyznawaną przez Hiszpańską Akademię Filmową. Dziś jest wielokrotnym laureatem tego wyróżnienia, m.in. za "Kochanków z kręgu polarnego", "Wszystko o mojej matce", "Volver", czy ostatnio za "Nawet deszcz".

Iglesias nagradzany był także na festiwalu w Cannes za kompozycje do "Wiernego ogrodnika" oraz przez Europejską Akademię Filmową za ścieżki dźwiękowe do "Volver" i "Przerwanych objęć" Almodovara.

Współpraca z mistrzem kina rozpoczęła się przy "Kwiecie mego sekretu" w 1995 roku i od tamtej pory artyści się nie rozstają. Fani hiszpańskiego reżysera z równą niecierpliwością czekają na filmy i na towarzyszącą im muzykę Iglesiasa.

Almodovar darzy Iglesiasa zaufaniem i gorącą przyjaźnią. "To jedyny znany mi artysta pozbawiony ego" – mówi o Iglesiasie. "Jest niestrudzony, wszechstronny, cierpliwy i potrafi podejść do pomysłu od zupełnie nowej strony, jeśli nie jestem zadowolony, a przy tym podporządkowuje się wymogom opowieści i mojej wizji" – dodaje.


Najnowszy film Almodovara – thriller "Skóra, w której żyję" – oparty jest na powieści "Tarantula" Thierry'ego Jonqueta.

Od czasu, gdy żona doktora Roberta Ledgarda, znanego chirurga plastycznego, spłonęła w wypadku samochodowym, próbował on stworzyć nową ludzką skórę, która mogłaby ją ocalić. Po dwunastu latach badań udało mu się wyhodować skórę, która stała się prawdziwą zbroją, chroniącą przed wszelkimi zagrożeniami.

Przez lata eksperymentów i prób doktor Ledgard potrzebował trzech rzeczy: braku skrupułów, asystenta i królika doświadczalnego - najlepiej człowieka. Skrupuły nie były dla doktora żadnym problemem, najwierniejszą asystentką została Marilia, kobieta opiekująca się nim od dnia narodzin, a doświadczalnego królika znalazł sięgając po najbardziej drastyczne rozwiązanie...

"Istnieją procesy nieodwracalne, drogi, z których nie ma odwrotu, podróże w jedną stronę. >>Skóra, w której żyję<< to opowieść o kobiecie, która przemierza taką drogę wbrew swojej woli, zmuszona przemocą. Jej losy są wynikiem wyroku wydanego przez jedną osobę, jej największego wroga, który pragnie ostatecznego odwetu. >>Skóra, w której żyję<< opowiada o zemście" – mówi o swoim filmie Pedro Almodovar.

W rolach głównych występują: Antonio Banderas i Elena Anaya.

"Skóra, w której żyję" w kinach od 16 września.