Nicole Kidman i Aaron Eckhart w króliczej norze przeszłości
"Między światami" Johna Camerona Mitchella to solidne kino psychologiczne.
- Nicole Kidman i Aaron Eckhart w otchłani rozpaczy
- Aaron Eckhart: To tylko film, wiesz o tym?
- Nominacje do Oscarów ogłoszone!
- Nicole Kidman marzy o reżyserii
- Oto film, który stał się obsesją Brada Pitta
- Nicolas Cage i Nicole Kidman razem na ekranie
- Wszędzie jest muzyka. "Nieściszalni" na DVD
- Aaron Eckhart przejmie kontrolę nad światem
- Aaron Eckhart zostanie perkusistą The Beach Boys
- Aaron Eckhart z Frankensteinem bystrzakiem
- Dzikie życie Nicole Kidman
- Nicole Kidman pojedzie do Bollywood zamiast Shakiry
- Nicole Kidman księżną Grace Kelly
-
Oscary: Zobacz nominacje aktorskie!
- Zobacz Nicole Kidman "Między światami"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Typowe amerykańskie przedmieście. Zadbany dom, wypielęgnowany ogród, a w nim atrakcyjna gospodyni koło czterdziestki. Z pracy wraca jej mąż. Wyglądają na dobrane, szczęśliwe, zamożne małżeństwo. Szybko pojawiają się na tym wizerunku rysy. Okazuje się, że tych dwoje zmaga się, każde na swój sposób, z traumatycznym bólem. Przed rokiem zginął ich czteroletni synek potrącony przez samochód. Było? Było, i to nie raz. Ale z takiego tematu zdolny reżyser zawsze zdoła coś wykrzesać.
Pozornie nie ma w spojrzeniu Johna Camerona Mitchella nic nowego ani oryginalnego. Ot, klasyczna ścieżka traumy: od pozorów stabilności poprzez kryzys, ostry konflikt, aż do katastrofy. Rzeczywiście, początkowo wszystko się zgadza – postawy zostają jasno określone, role rozdzielone. Ale z czasem Mitchell zaczyna dokonywać drobnych przesunięć w psychologicznym wizerunku swych bohaterów. On (Aaron Eckhart) wydaje się początkowo uporządkowany, stateczny, oddany, ona (Nicole Kidman) – sfrustrowana, niepogodzona z losem, kompensującą swój ból nadgorliwością. Z czasem jednak charakterologiczna mapa robi się bardziej skomplikowana. On już nie wydaje się tak dojrzały i idealny, a ona wcale nie taka irracjonalna w drążeniu własnego i cudzego bólu.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!