Na scenie pojawia się bowiem tajemniczy nieznajomy, który najwyraźniej zna prawdę o wypadku i postanawia wykorzystać ją do własnych celów. Wszystko już było, tyle że tym razem kibicujemy przypadkowemu zabójcy, a nie temu, który żąda sprawiedliwości. Ale ta zmiana ról nie niesie z sobą żadnych emocji.

"Uniewinniony" to thriller niemądry i boleśnie przewidywalny, skonstruowany niczym odcinek przeciętnego sądowego serialu. Jedyne, co go choć trochę ratuje, to przyzwoite role Dominica Coopera i Samuela L. Jacksona. Reżyserował Peter Howitt, ten od "Przypadkowej dziewczyny", ale ukrył się za pseudonimem, więc chyba wstydził się efektu.

UNIEWINNIONY | reżyseria: Peter P. Croudins | dystrybucja: Monolith