Śpiewał, a teraz Jamie Foxx chce się bić
Jamie Foxx postanowił pokazać, że jest twardzielem. Po świetnej roli Raya Charlesa aktor wyraził zainteresowanie rolą Mike'a Tysona. Znany z obgryzania uszu przeciwnikom legendarny bokser nie miałby nic przeciwko temu. Co więcej, bardzo mu taki odtwórca roli odpowiada.
- Prostackie i efekciarskie "Prawo zemsty"
- Jamie Foxx robi porządek z terrorystami
- Jamie Foxx: Sława to maraton
- "Prawo zemsty"
- Tyson: Robienie filmów? Gorsze niż odwyk
- "Solista"
- Jamie Foxx znowu gra muzyka. Genialnie!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najwyraźniej Oskar za rolę niewidomego muzyka to dla Foxxa za mało. Chce pokazać, że potrafi skutecznie i wiarygodnie zagrać zarówno delikatne, artystyczne dusze jak i prawdziwych macho. Reżyserem obrazu miałby być Taylord Hackford, twórca filmu „Ray”. Obaj panowie nie mogą się doczekać wspólnej pracy.
Aprobatę wyraził także sam pięściarz, który pojawił się w filmie "Kac Vegas". W kwietniu stwierdził, że to Foxxa najchętniej zobaczył by na ekranie w roli samego siebie
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!