Gibsonowi upiekło się za jazdę po pijaku
Kwotą 1600 dolarów, terapią antyalkoholową i pracami społecznymi Mel Gibson oddalił od siebie ostatecznie widmo odsiadki, jaka czekała go za sprawę sprzed trzech lat. Gwiazdora przyłapano na szybkiej jeździe pod wpływem alkoholu. Jednak największe kontrowersje wzbudziły jego antysemickie wypowiedzi.
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Żydzi są odpowiedzialni za wszystkie wojny świata. A Ty jesteś Żydem?" - zapytał policjanta Gibson zatrzymany za przekroczenie szybkości w lipcu 2006 roku. Ta antysemicka wypowiedź i fakt, że prowadził "pod wpływem", rozpętały prawdziwe piekło i skutkowały procesem sądowym.
We wtorek 6 października sędziowie anulowali zarzuty przeciwko zdobywcy Oskara, tłumacząc, że trzyletnia kuratela nad Gibsonem wypadła pomyślnie. Aktor okupił przewinienia 1600 dolarów, odbyciem terapii dla alkoholików i pracami społecznymi. Gdyby jednak w przyszłości powtórnie przyłapano go na jeździe po pijanemu, kara, jaka go spotka, będzie dotkliwsza.
Aktor przyznał, że jechał 87 mil na godzinę (przekraczając dwukrotnie dozwoloną prędkość), z butelką tequilli u boku, a ponadto publicznie przeprosił za oszczerstwa. To publiczne kajanie nie nie satysfakcjonuje jednak walczącej z dyskryminacją Żydów Lidze Anty-Znieważenia i niektórym prominentom z hollywoodzkiego światka, jak np. łowcy aktorskich talentów Ariemu Emanuelowi.
Gibsona o antysemickie poglądy podejrzewano już wcześniej. W reżyserowanym przez niego filmie "Pasja" dopatrywano się nastawienia antyżydowskiego.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!