Sprośny Brüno zagraża czystości myśli
Wydawałoby się, że o filmie z gejowskim alter ego Sachy Barona Cohena wszyscy zdążyli zapomnieć. Nic bardziej mylnego. "Brüno" został oficjalnie zabroniony przez Malezyjskie Biuro Cenzury! Tak azjatyckie państwo ze stolicą w Kuala Lumpur dba o moralność swoich mieszkańców.
- Brüno zarobił na wkrętach już 30 milionów
- Bruno: Ciekawe, czy Olejniczak goli klejnoty
- Brüno
- Film o korporacji Amway na cenzurowanym
- Brüno prowokuje homofobów
- Zdjęli "Family Guy", bo promował marihuanę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Uzasadnienie decyzji władz jest dosyć oczywiste. Film przedstawia sceny z życia gejów oraz rozmaite niemoralne sceny, które mogą zagrozić czystości myśli w zdominowanej przez muzułmanów Malezji.
Warto dodać, że za gejowski stosunek seksualny w Malezji grozi 20 lat więzienia. Cenzorzy wzięli też poprawkę na rozmaite i czasami niewybredne trzeba przyznać dowcipy o religii.
Poprzedni film Cohena, "Borat" wywołał równie dużo kontrowersji. Dystrybucję zablokowano w Rosji oraz Kazachstanie, który miał być zacofaną i antysemicką ojczyzną Borata. Od tamtej pory w Astanie panuje klimat delikatnej paranoi...
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!