Film "Boski" w reżyserii Paolo Sorrentiniego próbuje rozgryźć zagadkę długiej kariery kontrowersyjnego polityka. Związany z chrześcijańskimi demokratami Andreotti był siedmiokrotnym premierem Włoch (1972-1992) i ministrem w kilku rządach. Kiedy został oskarżony o współpracę z mafią sycylijską i korupcję oraz pozbawiony immunitetu, zaczęła się jego walka o utrzymanie się przy władzy.

"Boski" czy "Czarny Papież" to jedne z wielu przydomków, które nadawano politykowi. Nazywano go także "Lisem", "Nieśmiertelnym", "Księciem Ciemności", "Dzwonnikiem", Sfinksem", "Salamandrą" i "Belzebubem". Jak widać, cieszył się dużym zainteresowaniem. Co więcej, spokojny i tajemniczy Andreotti stał się we Włoszech synonimem władzy.

Ciekawe, jak opowieść o Andreottim zostanie przyjęta w Polsce, gdzie swego czasu włoski polityk zyskał znaczny autorytet. Otrzymał tytuł doktora honoris causa trzech polskich uczelni: UMK (1984), UW (1989) i UJ (1992).

Widzowie festiwalu Era Nowe Horyzonty mogli zobaczyć film na rozpoczęciu pokazów. W polskich kinach "Boski" pojawi się 19 września.

p