Steven Seagal dostał własne reality show
Słynny "Liberator" musiał pozazdrościć popularności sprzątającej obory Paris Hilton czy kłócącej się z mężem na oczach milionów widzów Jessice Simpson. Steven Seagal posmakuje sławy gwiazdy reality show! W telewizyjnym widowisku ma robić to, co tak świetnie wychodzi mu na ekranie - śledzić przestępców.
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Telewizyjne show z udziałem 57-letniego aktora ma nazywać się "Steven Seagal: Lawman". W przygotowywanym dla stacji A&E programie gwiazdor wcieli się w zastępcę szeryfa Louisiany i wyruszy na ulice miasta ścigać złoczyńców. Wszystko pod obstrzałem kamer, które każdy ruch tego niezwykłego "stróża prawa" będą śledzić i pokazywać w telewizji w przyszłym roku.
Aktor pragnie w ten sposób odświeżyć przyblakłą sławę i przypomnieć się szerszej publiczności, która poznała go dzięki występom w przebojach kina akcji. Popularność zdobył pod koniec lat 80. dzięki filmowi "Nico", ale największe triumfy święcił w latach 90. "Liberator", "Wybraniec śmierci" i "Patriota" przysporzyły mu największej sławy wśród fanów kina spod znaku bijatyk i wykopu.
Sławę Seagal zdobył na srebrnym ekranie, ale zdarzało mu się już być także... dziennikarzem i nauczycielem języka angielskiego w Japonii, dla której w 1968 roku opuścił rodzinne Stany Zjednoczone. W Kraju Kwitnącej Wiśni nieustannie podnosił swoje umiejętności w zakresie wschodnich sztuk walki, a potem jako pierwszy "napływowiec" otworzył szkołę nauczającą aikido, judo, karate i kendo. Działalność edukacyjną kontynuował w USA, gdzie wrócił w 1982 roku.
Do świata filmu przedarł się dzięki otwartej w Hollywood szkole, do której uczęszczały gwiazdy ekranu oraz osoby z branży filmowej. Jeden z uczniów tejże - szef agencji aktorskiej Michael Ovitz - poznał Seagala z prodcentami studia Warner Bros. Wykopy twardziela z kucykiem zrobiły tak duże wrażenie, że z miejsca zaproponowano mu rolę policjanta uwikłnego w aferę rządowo-narkotykową w filmie "Nico".
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!