Holland i Stuhr bronią filmu o Westerplatte
Agnieszka Holland, Filip Bajon, Krzysztof Krauze i Jerzy Stuhr podpisali się pod listem otwartym w obronie autorów już głośnego, choć jeszcze nienakręconego filmu "Tajemnica Westerplatte". Adresatami listu są politycy i media, domagający się odebrania dotacji projektowi, który szarga pamięć bohaterów Września.
- Minister odbiera dotację "tchórzom z Westerplatte"
- Sukces i porażka polskiego rządu
- Masakra w hipermarkecie
- Chaos to polska skłonność narodowa
- Chaos to polska skłonność narodowa
- Nie podważa się racji stanu z kasy państwa
- Unikanie kompromitacji trudno nazwać cenzurą
- Rodzinny korowód Jerzego Stuhra
- Ujawniamy scenariusz filmu o Westerplatte
- Zamiast bohaterów, tchórze z Westerplatte
- Zabawna wpadka Maćka Stuhra
- Benek i święta Barbara
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sygnatariusze apelu zastrzegają się, że większość z nich nie zna scenariusza "Tajemnicy Westerplatte". Nie przeszkadza im to jednak wytoczyć w obronie jego twórcy, Pawła Chochlewa, najcięższych dział. "Trudno nam zrozumieć, że politycy przyznający się do solidarnościowych korzeni uważają za stosowne wprowadzać cenzurę prewencyjną metodą faktów dokonanych, korzystając z instytucji państwa" - grzmi reżyserska samoobrona.
Jej zdaniem, postulowany przez krytyków Chochlewa zakaz realizacji "Tajemnicy Westerplatte" stanowiłby niebezpieczny precedens w cywilizowanym świecie "Wolność słowa i wolność wyrażania przekonań, także artystycznych, należy do fundamentów demokracji i podstawowych celów każdego wolnego państwa isuwerennego narodu" - podkreślili autorzy listu. Podpisali się pod nim między innymi Agnieszka Holland, Janusz Głowacki, Sławomir Idziak, Joanna i Krzysztof Krauze, Filip Bajon, Robert Gliński, Jerzy Stuhr oraz Jacek Bromski - prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich.
Sygnatariusze apelu powołują się na fakt, że eksperci Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej niezwykle wysoko ocenili scenariusz Chochlewa. Kancelaria premiera chce, aby PISF cofnął 3,5-milionową dotację dla "Tajemnicy Westerplatte". Władze Instytutu znalazły się między młotem a kowadłem. Dyrektor Agnieszka Odorowicz gra na przeczekanie: zwróciła się do historyków o dodatkową opinię na temat scenariusza.
"Tajemnica Westerplatte" miała być rocznicową superprodukcją w stylu "Szeregowca Ryana". Osią fabuły autor uczynił konflikt między nominalnym dowódcą twierdzy - Henrykiem Sucharskim (ma go zagrać Bogusław Linda) a jego zastępcą Franciszkiem Dąbrowskim (w tej roli Robert Żołędziewski). Pierwszy załamuje się nerwowo i chce wywiesić białą flagę. Drugi zamierza walczyć do ostatniego żołnierza.
Z przecieków wiadomo, że w scenariuszu są sceny pijaństwa i egzekucji dezerterów. Paweł Chochlew, dla którego "Tajemnica Westerplatte" będzie reżyserskim debiutem, upiera się jednak, że chce nakręcić film patriotyczny. Początek zdjęć zaplanowano na drugą połowę września.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!