Olaf Lubaszenko: "Sztos 2" to film zrobiony z dobrych pobudek
– Przez cały ten czas o niego walczyłem – mówi Olaf Lubaszenko, który po kilkunastu latach wyreżyserował kolejną część komedii "Sztos".
- Borys Szyc: Z tą ekipą nie można się nie śmiać
- Są chłopaki, jest zabawa w "Sztosie 2"!
- Hugh Grant wpadnie na premierę "Sztosu 2"
- Sztos 2, reż. Olaf Lubaszenko – nowy trailer
- 100 tysięcy dla "Sztosu 2". Rekord filmu Olafa Lubaszenki
- Polacy wolą nowy "Sztos" od głośnej "Rzezi"
-
Niezmiennie zakochani: znane pary na premierze filmu Sztos 2
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dlaczego zdecydował się pan nakręcić ten film po kilkunastu latach od premiery pierwszego "Sztosa"?
Olaf Lubaszenko: Przez cały ten czas o niego walczyłem. To nie jest decyzja, która pojawiła się nagle. Kilkanaście lat trwało znalezienie osób, które zaufają i zainwestują pieniądze. Jest w tym niebagatelna zasługa Cezarego Pazury, który jest producentem tego filmu.
"Sztos 2" to kontynuacja "Sztosa" z 1997?
Pewne okoliczności i bohaterowie są te same. Natomiast zmienia się kontekst historyczny. To, co było kiedyś beztroską zabawą w latach 70., teraz nabiera ostrzejszego smaku, poprzez wydarzenia, które miały miejsce w Polsce w latach 1981 i 1982.
Jak bardzo w "Sztosie 2" będziemy mogli pośmiać się z czasów stanu wojennego?
Śmiech z trudnych, tragicznych zdarzeń, to delikatna sprawa i trzeba uważać, żeby nie zranić czyichś uczuć. Myślę, że to nam się nie zdarzyło. Stąd pewna doza odpowiedzialności w opowiadaniu o tych czasach. Skupiamy się na pewnym marginesowym środowisku. Nasi bohaterowie to oszuści, których historie zderzają się ze Służbą Bezpieczeństwa. Nie miałem ambicji opowiedzenia epopei o stanie wojennym. Chciałem opowiedzieć o pewnych ludziach w pewnej sytuacji i mam nadzieję, że to będzie zabawne.
Dlaczego warto zobaczyć "Sztos 2"?
Ponieważ to jest film zrobiony z pasją, szczerze, z dobrych pobudek. To nie jest film zrobiony dlatego, że znamy kolejny łatwy przepis na szybką kasę uzyskaną z polskiej komedii. To jest film, który kosztował nas sporo bólu, walki i pracy. Mam nadzieję, że tego bólu na ekranie nie widać i że jest to przyjemna zabawa dla widzów.
Do gwiazdorskiej obsady sprzed lat dołączył m.in. Borys Szyc. Dlaczego akurat tego aktora pan wybrał?
To dowód mojej lojalności i uczciwości. Obsadziliśmy Borysa w tej roli już siedem lat temu, gdy mieliśmy robić ten film, a Borys jeszcze nie był znany. Gdy stał się wielką gwiazdą, pojawiały się wątpliwości, czy powinien u nas zagrać, ale upierałem się, ponieważ uważam, że lojalność, jest w życiu bardzo ważna. Ta decyzja nie jest rezultatem mody.
Olaf Lubaszenko - aktor telewizyjny i filmowy, reżyser. Jest synem aktora Edwarda Linde-Lubaszenko. W 1991 roku zdał eksternistyczny egzamin aktorski. Zagrał kilkadziesiąt ról, m.in. w takich filmach jak: "Kiler", "Demony wojny wg Goi", "Zabić Sekala", "Operacja Samum", "Sfora" oraz m.in. w serialu telewizyjnym "Barwy szczęścia". W 1997 roku wyreżyserował swój pierwszy film "Sztos". Co kilka lat w kinach pojawiały się jego kolejne filmy, m.in.: "Chłopaki nie płaczą", "Poranek Kojota", "E=mc2". 20 stycznia do kin wszedł jego najnowszy film "Sztos 2".




















































~aras2012-01-24 10:03
Byłem. Totalna kiszka :(
~Mikron2012-01-24 09:28
Kris68 - mistrz ortografii 2012.
~Ki(L)er2012-01-24 07:39
No ale I tak u Pana Olafa Legiunia na pierwszym miejscu!!!
~zak2012-01-24 06:38
Aż dziw bierze kto dał kasę na tego knota
~sawa2012-01-23 17:23
Kiszka i kaszanka po warszawsku. Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.
~esteta2012-01-23 16:51
Kicha.. Szkoda czasu i zdrowia. Panowie nie mają pomysłu i kalkują swoje prymitywna dokonania - dla kasy..
~Kriss682012-01-23 13:48
Oglądałem ten film niestety.To obraz bardzo płytki i nastawiony na zysk w pierwszej fazie projekcji tzn rykoszet reklamy.O ile pierwsza część dobra to druga naciongana lipa.Uważam że szkoda kasy i czsu na tego rodzaju produkcje.
Osobiście nie polecam.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!