"To była najbardziej niekomfortowa rozmowa w moim życiu zawodowym, musiałem poinformować Bellucci, że nie dojdzie do podpisanie właśnie wynegocjowanego kontraktu. Reakcją był szok i niedowierzanie, bo jeszcze dzień wcześniej poprosiłem ją o nagranie listu wideo na konferencję rozpoczynającą zdjęcia do filmu. Miała powiedzieć, że cieszy się z przyjazdu do Polski i ze spotkania z Andrzejem Wajdą" – mówi "Faktowi" Kozyra.

"Moje kontakty biznesowe oparte na wieloletnim zaufaniu są dla mnie zbyt ważne i cenne, by zakłóciły je niezrozumiałe dla mnie decyzje, dlatego zakończyłem współpracę z produkcją tego filmu" – dodaje Kozyra.

Powodem takiej decyzji są oczywiście pieniądze. "Nie mamy tyle pieniędzy, a nie możemy udawać, że spełnimy wszystkie wymagania, które normalnie należą się takiej gwieździe. Mamy polski budżet i nie będziemy udawać, że jest inaczej... "– wyjaśniał wczoraj Andrzej Wajda, reżyser filmu o Wałęsie.

>>>Olszówka zaśpiewa z prezydentem>>>