To miała być przełomowa rola, a tymczasem... – Borys twierdzi, że najciekawsze ujęcia z nim zostały wycięte. Zupełnie inaczej wyobrażał sobie ten film. Dlatego nie zdziwiły go specjalnie słowa krytyki na jego temat – zdradza "Faktowi" znajomy artysty.

Borys Szyc jest ambitny i takie produkcje wybiera. Jak twierdzą jego znajomi, miło wspomina pracę przy obsypanych nagrodami na międzynarodowych festiwalach obrazach "Kret" czy "Enen". Za rolę w "Krecie" aktor został nagrodzony na prestiżowym festiwalu w Kanadzie. – Borys uwielbia swoją pracę. Im wyżej postawiona jest poprzeczka, tym większą radość sprawia mu granie. Brakuje mu poważnym ról, w których mógłby zaprezentować wszystkie swoje możliwości – dodaje nasz informator.

>>Czytaj również:Górniak znów ma asystenta