Obraz Joela Schumachera z 1997 roku do dziś uważany jest najgorszą część cyklu o zamaskowanym superbohaterze. Clooney twierdzi jednak, że ten film otworzył mu drogę do sławy. – Zadzwonił do mnie szef Warner Bros. i powiedział, że zagram Batmana – opowiada Clooney. – Nie mogłem uwierzyć. Obdzwoniłem wszystkich znajomych, krzyczeliśmy z radości. Ponieważ wcześniejsza odsłona "Batmana" była naprawdę dobra, myślałem, że wystąpię w kolejnej wysokobudżetowej, wartościowej produkcji. I w pewien sposób do dziś ją tak postrzegam. To ona kompletnie odmieniła moje życie, choć była naprawdę słaba, a ja słabo w niej zagrałem. To był film, w którym trudno było zagrać dobrze i nie wiem, co mogłem zrobić inaczej. Wiem jednak, że po "Batmanie" otworzyło się przede mną wiele drzwi i zawsze będę wdzięczny losowi za tę rolę.

Przed występem w filmie "Batman i Robin" Clooney znany był przede wszystkim z serialu "Ostry dyżur". Dorobek aktora i reżysera zamyka dramat "Idy marcowe".