Z końcowego efektu bardzo zadowolona jest reżyserka filmu. "Uważam, że to mój najlepszy film" – mówi o "Nowhere" Małgorzata Szumowska.

O filmie mówi się coraz więcej, ale nikt jeszcze nie wie, o czym on jest. Reżyserka i scenarzystka, która polskiej publiczności dała sie poznać filmem "33 sceny z życia", utrzymuje fabułę w ścisłej tajemnicy. Ciekawość widzów zostanie zaspokojona dopiero podczas premiery. Jedno jest pewne. Będzie to film wyrazisty. "Mam nadzieję, że spodoba się Polakom i nie tylko..." – przekonuje Szumowska.

Cały film rozgrywa się na Mazurach, w miejscu szczególnie bliskim reżyserce. Na plan zdjęciowy wybrała małą wieś i swój własny dom. W tym miejscu, regularnie od 18 lat reżyserka zaszywa się, żeby odpocząć od pracy i zgiełku miasta. Tym razem złamała tę zasadę, zabierając pracę ze sobą...

Film powstawał w rodzinnej atmosferze. Oprócz odtwórców głównych ról: Andrzeja Chyry, Mateusza Kościukiewicza, Mai Ostaszewskiej, Marii Maj, Łukasza Simlata i Tomasza Schuchardta, reżyserka zaangażowała też swych sąsiadów – mieszkańców okolicznych wsi, którzy w filmie zostali statystami.

Szumowska chciała pokazać prawdziwych ludzi – zaryzykowała i postawiła na naturszczyków. Jedną z ról zagrał aktor-amator, którego dostrzegła wśród statystów podczas zdjęć. Żeby znaleźć kolejne ciekawe osobowości reżyserka zorganizowała casting w Ełku. Wyłowiła na nim ośmiu nastolatków.

"Są to chłopcy w wieku 17-18 lat. W większości jest to trudna młodzież. Niesamowite, że wyłowiliśmy taką ósemkę, która odegrała bardzo ważną role w tym filmie" – mówi Szumowska.


W przeciwieństwie do poprzednich filmów Małgorzaty Szumowskiej, w "Nowhere" reżyserka przyjęła konwencję minimalizmu dialogów. Film opiera się na podskórnych emocjach. Inspiracją przy określaniu formy były dla niej westerny i dlatego film cechuje dość mocna stylistyka – mówi o swoim nowym dziele reżyserka.

Istotnym elementem filmu są też kostiumy. Mimo, że film obsadzony jest we współczesnych realiach, to stroje częściowo stylizowane są na lata 60. Zrezygnowano z obecnych trendów i, jak mówi Szumowska, z "chińszczyzny".

"Wszystko było ryzykowne. Baliśmy się wyglądać sztucznie. Już podmontowałam sobie ten film i wydaje mi sie, że to się sprawdziło" – zapewnia Szumowska.

Operatorem zdjęć i współautorem scenariusza do "Nowhere" jest Michał Englert, a producentem wykonawczym Mental Disorder 4.

Małgorzata Szumowska jest reżyserka takich głośnych filmów jak "Ono" i "33 sceny z życia". 9 września swą światową premierę będzie miał inny film Szumowskiej "Sponsoring".