Ryan Gosling – skazany na uwielbienie
Zabłysnął w nagrodzonym Złotą Palmą "Drive", zaś festiwal w Wenecji otworzyły "Idy marcowe" z nim w roli głównej. Ten sezon należy do Ryana Goslinga.
- "Kocha, lubi, szanuje", bo... to właśnie miłość!
- Ryan Gosling jeździ z hollywoodzkim rozmachem
- Clooney, Fassbender i Madonna – jutro rusza festiwal filmowy w Wenecji
- Drive, reż. Nicolas Winding Refn – trailer
- Ryan Gosling Kocha, lubi i... śmieje się
- George Clooney na prezydenta!
- Ryan Gosling ucieka, ale nieśpiesznie
- Gangster Ryan Gosling z Kristin Scott Thomas w Bangkoku
- Jak stałem się potworem
- Rihanna jest zła i twarda
- Gary Oldman marzy o Colinie
- Piękna aktorka kręci film o biedzie w Kenii
- George Clooney zmoczył spodnie Ryana Goslinga
- Perkusista Red Hot Chili Peppers zaprasza na przejażdżkę
- Zapnijcie pasy, w "Drive" czeka was ostra jazda!
- "Drive", zbrodnia i moralitet
- Michelle Williams z Oscarem za Marylin
- Ryan Gosling: Myślę jak dziewczyna i nie umiem inaczej
-
Ryan Gosling Kocha, lubi, szanuje
- "Drive" – ostra jazda Ryana Goslinga
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeśli kogoś odstrasza hasło "komedia romantyczna" – bez obaw, skoro gra tam Gosling, to rzecz na pewno jest warta uwagi. Zwłaszcza że za "Kocha, lubi, szanuje" odpowiada utalentowany reżyserski duet Glenn Ficarra i John Requa, który dał się poznać od jak najlepszej strony filmem "I love you Phillip Morris". Gosling wciela się tu w notorycznego kobieciarza i podrywacza, który bierze pod swoje skrzydła przykładnego męża i ojca (Steve Carell) próbującego odnaleźć się w świecie randek i podrywu, po tym jak niespodziewanie zakończyło się jego wieloletnie małżeństwo.
Zapytany, dlaczego przyjął tak nietypową dla siebie rolę, Gosling odrzekł: "Po skończeniu prac nad »Blue Valentine« byłem tak wyczerpany, że musiałem pójść do lekarza. Doktor wypisał mi receptę, która brzmiała: »Zagraj w komedii«. Tak też uczyniłem" – żartował aktor. Jednak łatwo uwierzyć, że po trudnej, sięgającej do głębokich pokładów emocji psychodramie, w której partnerował Michelle Williams (oboje zostali za swoje kreacje nominowani do Złotych Globów) zapragnął nieco lżejszego repertuaru. Choć role, za które szczególnie go cenimy, zazwyczaj nie należą do najlżejszych: neonazisty w "Fanatyku", młodocianego mordercy w "Odmiennych stanach moralności", uzależnionego od narkotyków nauczyciela w "Szkolnym chwycie" czy ambitnego prawnika w śmiertelnym pojedynku z genialnym zabójcą w "Słabym punkcie".
Skomplikowane, niejednoznaczne moralnie, często wewnętrznie skonfliktowane postaci – jak żyd nazista w "Fanatyku" – to jego specjalność, choć karierę rozpoczynał w zgoła innym repertuarze. Jako 12-latek wygrał casting do disnejowskiego programu "Klub Myszki Miki", w którym występował u boku rozmaitych późniejszych sław: Christiny Aguilery, Britney Spears czy Justina Timberlake’a. Do dziś została mu pasja muzyczna – w 2009 roku wyszła debiutancka płyta jego indierockowej kapeli Dead Man’s Bones.
Kariera 31-letniego Kanadyjczyka dopiero nabiera prawdziwego rozpędu, choć ma na koncie kilka niedających się pominąć osiągnięć – jak chociażby to, że w 2006 roku otrzymał swoją pierwszą nominację oscarową za główną rolę w "Szkolnym chwycie", jako najmłodszy (miał wówczas 27 lat) aktor w historii nagród Akademii. To, że statuetka przypadnie mu w niedalekiej przyszłości, jest niemal pewne: Gosling jest ulubieńcem krytyków i branży. Za swoje występy w 14 jak dotąd filmach zgromadził łącznie ponad 40 nominacji do rozmaitych nagród i wyróżnień, zaś "New York Magazine" określił go niedawno mianem nowego typu amanta – nie tylko ładnego, lecz także bystrego.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!