Aktor, który współpracował z reżyserem na planie filmów "Titanic" oraz "Sanctum 3D", zdradził, że poza pracą Cameron jest zupełnie innym człowiekiem.

- Na planie James zachowuje się prawie jak obłąkany - tłumaczy Gruffudd. - Jest ogromnie zaangażowany w pracę i podchodzi do niej bardzo emocjonalnie, bo zależy mu na tym, aby wszystko wyszło idealnie. Potem, poza planem, zmienia się nie do poznania. To najbardziej ujmujący, pogodny człowiek, jakiego poznałem. Wyciąga z rękawa niezliczone, fascynujące historie. James to taki Jekyll i Hyde.

Film "Sanctum 3D", nad którym pracowali ostatnio Cameron i Gruffudd, gościł w polskich kinach w lutym tego roku.