Dziennik.plFilm

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 36°C

John Malkovich – wściekły pies w jedwabnym garniturze

2011-06-16 | Ostatnia aktualizacja: 02:24 | Komentarze: 0 | skomentuj
Miłośnik krówek John Malkovich

Miłośnik krówek John Malkovich / AP

W Hollywood uchodzi za dziwaka, bo omija komercyjne produkcje. Europejscy dziennikarze mówią o nim łagodny egocentryk. A on o sobie, że jest "zwykłym facetem, który nie traktuje siebie zbyt serio". John Malkovich pokazał w Polsce "Infernal Comedy".

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

– Co się zmieniło w Łodzi? Chyba powietrze jest czystsze i prostytutki pod Grandem już nie są te same co w 1995 roku, kiedy kręciliśmy tu zdjęcia do "Króla Olch" – mówił Malkovich, który w ubiegły weekend przyjechał do Polski, by w łódzkim Teatrze Jaracza zagrać w przedstawieniu "Infernal Comedy. Wyznania seryjnego mordercy" w reżyserii Michaela Sturmingera. To oparta na faktach historia wyrafinowanego austriackiego mordercy Jacka Unterwegera. Inteligentny pisarz, dziennikarz i cyniczny uwodziciel był podejrzany o zamordowanie co najmniej jedenastu prostytutek. Spektakl łączy elementy monodramu i opery – muzykę barokową wykonuje na scenie 35-osobowa orkiestra z Wiednia pod batutą Martina Haselböcka, a partie wokalne śpiewają dwie sopranistki – Bernarda Bobro oraz Polka Aleksandra Zamojska. – Pięć lat temu spotkałem Martina Haselböcka i zaczęliśmy rozmawiać o mieszaniu muzyki barokowej z filmem. Z tych spotkań i rozmów powstał pomysł spektaklu o mordercy Jacku Unterwegerze, który popełnił samobójstwo – opowiadał Malkovich. – Już trzeci rok, jak jeździmy z tym przedstawieniem po świecie. Uwielbiam mieszanie form i siłę muzyki, która została w nim wykorzystana. – dodał.

Tymczasem mało brakowało, a aktor nie pojawiłby się w Polsce.

Pechowa ziemia obiecana?

"Klątwa tournee Malkovicha", "Okradziony, nie przyleci do Polski?", "Tragifarsa z Malkovichem" – nagłówki prasowe grzmiały od sensacyjnych wieści na temat wizyty hollywoodzkiego aktora. Wszystko dlatego że dzień przed przylotem do Łodzi z pokoju hotelowego w Pradze ukradziono aktorowi dokumenty, telefony komórkowe i laptopa. Następnego dnia z przyczyn technicznych opóźnił się lot, którym Malkovich miał się dostać do Polski. Skorzystał więc z innego samolotu i cudem załatwioną awionetką przyleciał z Warszawy do Łodzi. Na domiar złego, dało o sobie znać – operowane kilka miesięcy temu w Polsce – kolano. Ale na tym nie koniec. Podczas sobotniego spektaklu w Jaraczu publiczność miała na uszach słuchawki z polskim lektorem. Jednak z powodu kłopotów technicznych czytany tekst roznosił się po całej sali i... scenie. Aktor próbował obrócić to w żart, pytając podczas przedstawienia: – Jak idzie tłumaczowi? Proszę pana tłumacza, czy mnie pan słyszy, bo ja pana tak.

Teatr jak druga skóra

– Aktorstwo polega na tym, że raz gra się lekką komedię, innym razem wciela się w mroczną postać. Cudowna rzecz dotycząca teatru jest taka, że granie na scenie i kreowanie roli same w sobie są terapią, po której nie potrzeba żadnej kolejnej – podkreśla Malkovich.

John Gavin urodził się w 1953 roku jako syn inżyniera środowiskowego i redaktorki lokalnej gazety w niewielkim amerykańskim górniczym miasteczku Benton. Był zadziornym dzieckiem. Kiedy rodzice nie wytrzymywali jego psot, zamykali się w domu i przez okno krzyczeli do Johna: "Wściekły pies, wściekły pies!".

W teatrze zakochał się już jako kilkuletni chłopak, ale poważnie zaczął o nim myśleć dopiero na studiach. Jako nastolatka interesował go przede wszystkim baseball. Gdy miał 18 lat, by dostać się do wymarzonej drużyny, schudł 30 kg – miał z czego zrzucać, bo wcześniej ważył 110 kg. Zastosował wówczas własną dietę – żywił się jedynie owocowymi galaretkami. Kariery na boisku jednak nie zrobił, ale na deskach owszem. Chociaż początkowo, podobnie jak ojciec, chciał być inżynierem i dlatego wybrał Uniwersytet Eastern w Illinois. I tam jednak szybko odkrył swoje prawdziwe powołanie – zadebiutował w studenckim spektaklu "Kochanek" Harolda Pintera. Świetnie przyjęty przez krytyków, przeniósł się na uniwersytet stanowy, który słynął z dobrego wydziału dramatycznego. Porzucił naukę w 1976 roku i wyjechał do Chicago, gdzie dołączył do założonego przez swojego przyjaciela (Garego Sinise’a) teatru – Steppenwolf Theatre. Malkovich dorabiał, zmywając naczynia, pracując w księgarni, jako kierowca autobusu. W ciągu pięciu lat wystąpił w ponad 50 spektaklach przygotowanych przez Steppenwolf. Nie tylko grał, lecz także reżyserował. Po siedmiu latach działalności grupy zespół został zaproszony do Nowego Jorku, gdzie wystawił sztukę Sama Sheparda "True West". Spektakl cieszył się sporym powodzeniem, a Malkovich otrzymał prestiżową nagrodę teatralną Obie.

Jego sceniczna kariera nabrała rozpędu, kiedy w 1984 roku u boku Dustina Hoffmana zagrał na Broadwayu w "Śmierci komiwojażera". Do dziś dużo występuje w teatrze – w Madrycie, Moskwie, Wiedniu, właśnie przygotowuje się do premiery "Niebezpiecznych związków" w Paryżu i na brak kolejnych propozycji nie narzeka: – Wciąż przesyłają mi propozycje z różnych teatrów, ale rzadko coś przyjmuję. Niestety większość współczesnych sztuk jest fatalna – mówi.

Agnieszka Michalak
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Najczęściej komentowane

    «