Amerykańscy krytycy rozpływają się w zachwytach nad polskim reżyserem
Jerzy Skolimowski nie podzielił losu wielu zagranicznych reżyserów, których filmy, prezentowane w USA, często nie są przez tamtejsze media dostrzegane. Amerykańscy krytycy doceniają dorobek polskiego twórcy.
- Szok i kontrowersje w Gdyni. "Jury nie zrozumiało filmu"
- Złote Lwy dla "Essential Killing" Skolimowskiego
- Skolimowski nagrodzony za reżyserię
- Dziennikarze wybrali najlepszy film w Gdyni. Kto wygrał?
- Polskie filmy na festiwalu w Edynburgu
- Affleck nie mówi nic nikomu i staje za kamerą
- Wielki gwiazdor znowu po drugiej stronie kamery
- Wajda do białoruskich więźniów: Drodzy przyjaciele...
- Roman Polański otwiera festiwal w Nowym Jorku
- "Essential Killing" na liście najlepszych fimów we Francji
-
Festiwal w Gdyni podglądany zza kulis
- Zaskoczenie, białe tło i efekt 3D. Złote Lwy przyznane!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z okazji trwającej od 3 czerwca w Stanach Zjednoczonych retrospektywy filmów Skolimowskiego pojawiło się sporo tekstów komplementujących jego osiągnięcia. Nie ograniczają się do nagrodzonego m.in. na festiwalu w Wenecji, a niedawno także w Gdyni, "Essential Killing". Przedstawiają życie reżysera i analizują jego twórczość, poczynając od debiutanckiego "Rysopisu".
"The Wall Street Journal" opublikował obszerny tekst przypominający drogę twórczą Skolimowskiego zamieszczając opis jego kolejnych filmów.
"Powstałe na Bliskim Wschodzie, w Warszawie czy Londynie, filmy Skolimowskiego są niezwykle niepokojące, a jednocześnie natychmiast rozpoznawalne" – podkreśla Anthony Paletta. Zwraca uwagę, że mimo wielu nagród reżyser nie jest tak popularny, jak inni twórcy z Europy Wschodniej, w tym Milos Forman, Roman Polański lub Andrzej Wajda. Tym bardziej namawia kinomanów, by skorzystali z nie nadarzającej się często okazji i obejrzeli filmy, które w Nowym Jorku prezentuje właśnie Museum of the Moving Image na Queensie.
"New York Times" zapowiadając retrospektywę nazywa twórczość Polaka niepokojącą i eksperymentalną. Należący do tego samego wydawnictwa dziennik "Boston Globe" podkreśla, że podczas gdy kolega reżysera, Roman Polański, zdobywał sławę i niesławę w Hollywood, Skolimowski pozostał w branży, przemieszczając się z kraju do kraju i reżyserując filmy przepełnione obsesją wygnania. "Rzadko który z jego filmów przypomina kolejne, lecz przez każdy przemawia przewrotny pesymista, posiadający niezwykłą umiejętność posługiwania się filmowym medium. (...) Skolimowski otwarcie przyznaje się do tego, że robi filmy dla siebie; my mamy tylko szczęście, że zabiera nas w podróż ze sobą" – ocenia w gazecie Ty Burr.
Magazyn "New Yorker" w nawiązaniu do "Essential Killing" zauważa, że "Skolimowski pod zasłoną współczesnych wydarzeń, w wyrafinowany sposób buduje archetyp życia ludzkiego samego w sobie".
Według tygodnika "Village Voice", choć łatwo uwierzyć, że wielkich filmów pozostało już do odkrycia niewiele, jednym z nich jest "Na samym dnie" Skolimowskiego. Pismo wspomina o niewypale, jakim była ekranizacja "Ferdydurke" Gombrowicza. Przekonuje jednak, że poruszającymi "Czterema nocami z Anną" reżyser powrócił na terytorium, które oznaczył filmem "Na samym dnie". Ten powrót kontynuuje zaś "Essential Killing", baśń o przetrwaniu – jak nazwał tygodnik ostatni film Skolimowskiego.
"Ewidentna doskonałość dorobku 73-letniego Skolimowskiego staje się coraz bardziej widoczna, szczerze obawiam się więc o jego spokojne przejście na emeryturę" – napisał Nick Pinkerton w "Village Voice".
Największa w Ameryce retrospektywa filmów Jerzego Skolimowskiego potrwa do 15 września. Instytut Kultury Polskiej w Nowym Jorku przygotował ją we współpracy m.in. z Filmoteką Narodową w Warszawie, Polskim Instytutem Sztuki Filmowej i szkołą filmową w Łodzi.
Źródło: PAP




















































~Abigail Mokrosinski2011-06-16 11:59
Amerykanie szczególnie sobie cenia Polańskiego. Chetnie by go widzieli w kiciu.
I jeszcze polish joke.
Jaki jest najmniejszy pokój na świecie ?
Polska Izba Chwały.
~trew2011-06-16 11:00
Proszę nie wymieniajcie tutaj Wajdy, ten facet od 30 lat nie nakręcił nic poza lekturami szkolnymi na które trzeba było OBOWIĄZKOWO chodzić do kina. Jako nastolatek rzygałem jego filmami i rzygam nimi do dzisiaj. Dla porównania na KRZYZAKÓW Aleksandra Forda mógłbym chodzić do kina codziennie.
~pisdzielski przyłup2011-06-16 10:51
Pospieszalski będzie najleprzym rezyserem ... już od jesieni..buhahahahahahaha
~Krytyk Filmowy2011-06-16 10:16
A u nas właściciel Gazet Wyborczej, niejaki Wajda sam siebie promuje jako najlepszego w Polsce. ***** Prawda.
~_JaC2011-06-16 09:40
"Cztery noce z Anną" to był dobry film, oczywiście niewycelowany w sukces wszechświatowy, a niczym nie ustępuje któremuś z adorowanych w Europie filmów Kieślowskiego. Generalnie pojawia się pytanie: z czego ma żyć i utrzymać się reżyser robiący film co kilka lat? W Polsce przykładem rezysera "jednego filmu" jest choćby Piwowski. A co się dzieje ze "wschodzącą gwiazdą Hollywood rzucającą na kolana Micky'ego O.Rourke" czyli Jerzym Bogajewiczem? Seriale, reklamy, może teledyski (nei wiem, ale teledyski M.Jacksona robili najlepsi światowi reżyserzy).
~sig92011-06-16 09:01
Towarzystwo wzajemnej adoracji probuje napedzic popularnosc panu Skolimowskiemu. W rzeczywistosci jest w USA zupelnie nieznany (nie liczac kilku krytykow, ktorzy o nim slyszeli). Wiekszosc jego filmow to nuda, a "metoda" Skolimowskiego polegajaca na robieniu filmow "dla siebie" to dowod arogancji, narcysyzmu i przede wszystkim zalosna (i ograna) proba usprawiedliwienia braku umiejetnosci przekazania opowiesci w ciekawy dla widzow sposob (co np. Polanski potrafi). Co to za wielki rezyser, ktorego filmow nikt nie oglada?
~3 pisdzielskie przygłupy2011-06-16 08:46
już tu się wpisały... Prymitywnie,prostacko i po chamsku-jak to pisuary !
~wig212011-06-16 08:18
Jedyna myśl przewodnia jaką ciągle odczytuję w opiniach moich rodaków to, że Polak to totalny debil. To się nazywa autorasizm. Nie piszę się do tego klubu.wig21
~Wolf2011-06-16 08:12
A kim on jest ?
~ajron19602011-06-16 07:57
Jak można stawiać w jednym rzędzie Milosa Formana i jakiegoś Skolimowskiego czy Wajdę ? Skolimowski jest poprawnym reżyserem, a ostatni film Essential Killing przeciętnym filmem poruszającym aktualny dzisiaj temat, Cztery noce z Anną to film dobry choć niszowy.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!