Szok i kontrowersje w Gdyni. "Jury nie zrozumiało filmu"
To "Róża" bardziej niż "Essential Killing" zasługiwała na Złote Lwy w Gdyni; Jerzy Skolimowski, po sukcesach światowych, nie musi już walczyć - oceniali w sobotnich rozmowach z PAP krytycy i dziennikarze filmowi.
- Złote Lwy dla "Essential Killing" Skolimowskiego
- Skolimowski nagrodzony za reżyserię
- Oto faworyci do Złotych Lwów
- Premiera opery o Janie Pawle II. Owacje i łzy wzruszenia
- Tom Hanks zabawką znanego reżysera
- Marcin Dorociński i Katarzyna Maciąg wrzuceni na "Głęboką wodę"
- Amerykańscy krytycy rozpływają się w zachwytach nad polskim reżyserem
- Polskie filmy na festiwalu w Edynburgu
- Dwa światy, jedna "Sala samobójców"
- "Róża" Smarzowskiego na Warszawskim Festiwalu Filmowym
- "Róża" zwycięzcą Warszawskiego Festiwalu Filmowego
- Więckiewicz i Simlat jak Kain i Abel w "Wymyku"
- "Essential Killing" na liście najlepszych fimów we Francji
- Paweł Mykietyn bez punktu odniesienia
-
Bez upiększeń: skromne polskie gwiazdy kina w Gdyni
- Zaskoczenie, białe tło i efekt 3D. Złote Lwy przyznane!
- Festiwal w Gdyni podglądany zza kulis
- Znani na premierze filmu "Wymyk" – zobacz, kto wpadł!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ich zdaniem, tegoroczne międzynarodowe jury nie doceniło także najmłodszych twórców, którzy przygotowali na festiwal bardzo ciekawe propozycje.
>>> Dziennik.pl na Facebooku. Zobacz! Polub!
Festiwal w Gdyni winien promować przede wszystkim takie filmy, które adresowane są do polskiej widowni, a nie publiczności międzynarodowej - podkreślił Tadeusz Sobolewski, krytyk z "Gazety Wyborczej".
"Międzynarodowe jury zrozumiało +Essential Killing+, a nie zrozumiało +Róży+ Wojciecha Smarzowskiego. To nawet dość zabawne. +Róża+ to film przeznaczony dla widza polskiego i to dla widowni szerokiej. Moim zdaniem, chwilami jest wręcz zbyt oczywisty i deklaratywny. Jest to film wspaniały. Przypomina western, melodramat, wypuszcza widza na +pole minowe+, pokazując rzeczy, których w polskim kinie nie ma" - powiedział Sobolewski.
"Jeśli juror ze Stanów Zjednoczonych czegoś nie rozumie, to absolutnie nie jest to nasza sprawa. Ten film nie ma podbijać Ameryki. On jest skierowany do wielomilionowej widowni tutejszej. To przede wszystkim dla tej widowni pracują nasi filmowcy" - powiedział krytyk.
Sobolewski żałuje, że bardziej nie doceniono "Róży" lub "znakomitego filmu Grega Zglińskiego", "Wymyk". "+Strawna+ dla jury okazała się natomiast +Sala samobójców+. To film efektowny, oparty na bardzo uniwersalnych i wyraźnych znakach. Przedstawiono w nim problem, który istnieje na całym świecie. Być może to na przykład mogło wpłynąć na decyzję jury" - uważa krytyk.
Według Sobolewskiego, tegoroczny konkurs w Gdyni miał dobry poziom, "o każdym z 12 filmów można było powiedzieć coś ciekawego", było wiele propozycji kina autorskiego, pokazano interesujące debiuty.
"Tymczasem byliśmy świadkami dominacji Skolimowskiego. Przy całym szacunku, a nawet podziwie dla filmu +Essential Killing+, Jerzy Skolimowski to przecież reżyser, który po swoich sukcesach światowych nie musi o nic walczyć. Nie powinien rywalizować z debiutantami" - przypomniał Sobolewski. Jego zdaniem, "Skolimowski powinien być fetowany osobno, jako mistrz".
Twórcy "Essential Killing" wystarczyłaby Nagroda Specjalna lub nagroda za reżyserię - ocenił Andrzej Sołtysik z TVN.
"Bardzo szanuję Jerzego Skolimowskiego. Uważam, że jest legendą. +Essential Killing+ to wyprawa poza granice wyobraźni widza. Przyznanie temu filmowi tak wielu nagród jest jednak swego rodzaju zamachem na tych wszystkich młodych ludzi, którzy na festiwal przygotowali lepsze lub gorsze filmy" - uważa Sołtysik.
"Ja sam za pewnego kandydata do głównej nagrody uważałem +Różę+" - powiedział PAP.
Źródło: PAP




















































~Zgred2011-06-12 12:26
O my biedni Polacy. Nikt nas nie rozumie, a przecież robimy takie fajne kino, mamy takich fajnych piosenkarzy itd itd. Tylko nikt nas nie chce nigdzie oglądać. Co za debilny świat! Rzygać się chce jak słyszy się takie prowincjonalne biadolenie.
Nit nie chce nagradzać filmu w którym pokazujemy jak pięknie rzygamy, chlejemy wódę, przeklinamy, sikamy do szafy, upadlamy się, jak gów.. wybija z kibla (Wesele, dom zły) co za dziwny świat. A my krytycy to uwielbiamy! Dlaczego tak jest? Dlaczego nas nie rozumieją.
Co za popieprzony kraj
~dodo2011-06-12 11:33
Czytam: ''Krytycy z GW_na i TVN''.
I wiem już wszystko.
Szkoda komentować...
~sig92011-06-12 11:24
Przyklad prowinjonalnych kompleksow Polakow - musi byc jury "miedzynarodowe", a najlepiej amerykanskie. Durne polskie tzw.elity , jak zawsze ciagna polski narow w przepasc.
~Abigail Mokrosinski2011-06-12 11:08
Ludzie, niedlugo bedziecie mieli jurorow chinskich i tez bedziecie musieli ich chwalic.
~steff2011-06-12 10:57
Do tej pory było tak, że w Gdyni nawet najgorsza szmira dostawał nagrodę, bo było więcej nagród niż filmów. Na przykład film Dom Zły na którym w połowie filmu, nie było już połowy widzów dostał dwa lata temu nagrodę...za co? nie tędy droga.
~Zgredek2011-06-12 10:29
Poto wzięto amerykańskiego jurora, aby ten wziął polskiego jurora do USA. Po to Leo Benhaker marnował polskich piłkarzy, aby działacze PZPN i ich krewni kręcili lody w Holandii i w innych krajach zachodu. Poziom naszych piłkarzy i filmów dla wielu jest bez znaczenia. Ważne aby ugrać swoje. Ponoć ugrywanie swego to norma w każdym kraju. A przeciętni ludzie dnerwują się brakiem wyników pracy ich pupili.
~dźwiękowiec2011-06-12 10:25
"powtórzę pytanie, po jaką cholerę brać do Jury osobę ze Stanów jeśli jest to festiwal na polski rynek??? "
Bo ze Stanów był kiedyś Polansky.
~minor2011-06-12 10:21
~ciekawy2011-06-12 09:11
powtórzę pytanie, po jaką cholerę brać do Jury osobę ze Stanów jeśli jest to festiwal na polski rynek???
~moim zdaniem2011-06-12 09:05
Juror chciał być POPRAWNY POLITYCZNIE i postawił na starego wygę (wiadomo, sprawdzony). Jakt ak dalej pójdzie z ta polityczną poprawnością i wiecznym strachem, to biada młodym.
~emil2011-06-12 08:40
Skoro Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych powinien promować filmy kierowane do polskiej widowni a nie międzynarodowej to dlaczego w jury zasiada obcokrajowiec?
BARDZO SŁUSZNE I ZASADNE WPISY!
ORGANIZATORZY FESTIWALU NIE MAJĄ POJĘCIA O TYM, CO WŁAŚCIWIE JEST ICH CELEM!!!
~jeremi2011-06-12 09:59
Kino polskie nie istnieje.Istnieją filmy polskie na które nikt nie chodzi.To są wydumane sklerotyczne przeżycia niby reżyserów.D r a m a
~Józef z Szypliszek2011-06-12 09:49
Ten cały festiwal jest naciągany i powalony, jak polskie kino! Wam dobranocki kręcić, tfórcy!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!