"Koproducentem >>Niepokonanych<< ze strony Polski jest firma Monolith Films, zajmująca się dystrybucją i produkcją filmową" – wyjaśnia reprezentująca koproducenta Urszula Suszko.

Obraz Weira zyskał też dofinansowanie ze strony Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, w wysokości 1,6 mln zł.

W >>Niepokonanych<< ("The Way Back"), produkcji amerykańskiej – która do polskich kin trafić ma 8 kwietnia – wystąpili oprócz Farrella m.in.: Ed Harris, nominowana do Oscara za kreację w "Pokucie" Saoirse Ronan oraz, w roli głównej, Brytyjczyk Jim Sturgess.

Australijski reżyser Peter Weir ma w dorobku filmy: "Piknik pod Wiszącą Skałą", "Stowarzyszenie umarłych poetów", "Truman Show", "Pan i władca. Na krańcu świata". Nowy obraz zrealizował na motywach książki Polaka Sławomira Rawicza.

W epizodycznych rolach zobaczymy w "Niepokonanych" aktorów polskich, m.in. Radosława Smużnego i Mariana Lasaka.

Główny bohater, grany przez 32-letniego Sturgessa polski żołnierz o imieniu Janusz, trafił po kampanii wrześniowej w 1939 r. do sowieckiej niewoli. Film będzie opowieścią o brawurowej ucieczce Janusza i sześciu innych więźniów z łagru w 1941 r. oraz o ich pełnej niebezpieczeństw podróży ku wolności. Z obozu zlokalizowanego w okolicach Jakucka, 500 km od koła podbiegunowego, uciekinierzy pokonają podczas pieszej wędrówki ponad 8 tys. km. Przemierzą Mongolię, pustynię Gobi, Tybet, Himalaje. Po roku dotrą do Indii – do Kalkuty.


Sławomir Rawicz, którego książka stała się inspiracją dla filmowej historii, urodził się w 1915 r. w Pińsku, zmarł w 2004 r. w Nottingham w Wielkiej Brytanii. Był oficerem armii gen. Andersa. W czasie kampanii wrześniowej dostał się do sowieckiej niewoli. Później utrzymywał, że w 1942 r. zbiegł z gułagu i przedostał się do Indii, a następnie Iranu - taką wersję wydarzeń podał w swojej książce "Długi marsz". Po 1945 r. Rawicz przebywał na emigracji w Anglii. Książka "Długi marsz" ukazała się w połowie lat 50., napisana po angielsku. Została przetłumaczona na 25 języków. W Polsce wydano ją dopiero po 1989 r.

Kilka lat temu brytyjscy dziennikarze zaczęli badać biografię Rawicza. Wyniki badań sugerowały, że Rawicz mógł opisać w książce - podając jako swoje - m.in. przeżycia innego Polaka, żołnierza Polskich Sił Zbrojnych, Witolda Glińskiego.

Pochodzący z Wileńszczyzny Gliński został po wybuchu wojny wywieziony do Rosji. Więziony na moskiewskiej Łubiance, w wieku niespełna 17 lat, został skazany na 25 lat ciężkiej pracy przymusowej. Łagier, do którego trafił, był odległy o ponad 2,5 tys. km od granicy ZSRR z Chinami. W lutym 1941 r. Gliński uciekł, podkopując się pod obozowym ogrodzeniem w czasie śnieżnej zamieci. Żona komendanta łagru - w zamian za to, że naprawił jej radio - dała mu buty i ciepłą odzież; Gliński zdobył także siekierę i nóż. Wraz z nim korzystając z podkopu zbiegło sześciu współwięźniów.

Uciekinierzy szli blisko rok. Tropieni przez NKWD, zmagali się z dziką syberyjską przyrodą i ekstremalnymi mrozami. Jedli korę z drzew, trawę, robactwo. Gdy znaleźli się na pustyni, niemal umarli z pragnienia. Do Kalkuty dotarli, po 11 miesiącach marszu, ostatkiem sił: wychudzeni, zawszeni, z długimi brodami. Ubrania wisiały na nich w strzępach. Marsz przeżyło czterech ucieknierów. Gliński po dojściu do zdrowia wrócił do Europy, w Wlk. Brytanii zaciągnął się do polskiej armii. Po wojnie pozostał w Anglii.

W ubiegłym roku śladami Glińskiego ruszyli trzej łodzianie: Tomasz Grzywaczewski, Bartosz Malinowski i Filip Drożdż. Przez siedem miesięcy wędrowali przez Syberię, Mongolię, Chiny, Nepal i Indie, przez tajgę, pustynię Gobi, Tybet i Himalaje.