We wtorek rozpoczyna się 4. edycja festiwalu filmowego Pięć Smaków. W jego ramach, w sekcji Smak Korei, będzie można zobaczyć m.in. film "Jestem cyborgiem, i to jest OK" w reżyserii Park Chan-wooka – najpopularniejszego na Zachodzie koreańskiego filmowca.

Bywa nazywany koreańskim Quentinem Tarantino, chyba tylko dlatego, żeby zachodnim krytykom łatwiej było zaklasyfikować jego twórczość. Owszem, Park Chan-wooka łączy z twórcą "Pulp Fiction" wiele – choćby zamiłowanie do pokazywania przerysowanych scen przemocy – ale jednak koreański reżyser naśladowcą Amerykanina nie jest. Stworzył własny, rozpoznawalny filmowy język, a i przemoc w jego kinie służy znacznie głębszej niż u Tarantino refleksji.

Reżyser "Wściekłych psów" wyczuł jednak w Chan-wooku bratnią duszę, a kierowane przez niego jury 57. festiwalu w Cannes przyznało „Oldboyowi” nagrodę specjalną (2004 rok). Od tego momentu koreański filmowiec stał się gwiazdą – wcześniej słyszeli o nim przede wszystkim entuzjaści azjatyckiego kina, których zachwycił "Panem Zemstą" (2002), otwierającym tzw. trylogię zemsty, opus magnum Park Chan-wooka.


Dla wielbicieli trylogii "Jestem cyborgiem i to jest OK" (2007) może być sporym zaskoczeniem. To surrealistyczna komedia romantyczna, której główną bohaterką jest Cha Young-goon, młoda dziewczyna przebywająca w szpitalu psychiatrycznym po nieudanej próbie samobójczej. Cha wierzy bowiem, że jest cyborgiem i żeby funkcjonować, musi od czasu do czasu podłączyć się do prądu. Jej życie zmieni się jednak, gdy pozna Il-soona (granego przez gwiazdę koreańskiego popu Raina), który wierzy, że potrafi wykradać ludziom dusze.

Choć początkowo "Jestem cyborgiem..." rozczarował fanów Chan-wooka spodziewających się kolejnej krwawej i brutalnej opowieści, film jest świadectwem nieokiełznanej wyobraźni koreańskiego reżysera. Autor żongluje tu gatunkami z wirtuozerską precyzją, po raz kolejny udowadniając, że kino popularne może służyć zadawaniu ważnych pytań o ludzką kondycję i naturę. Doceniło to zresztą jury festiwalu filmowego w Berlinie, nagradzając "Cyborga..." Alfred Bauer Prize przyznawaną za szczególną innowacyjność dzieła (dwa lata później tę samą nagrodę otrzymał "Tatarak" Andrzeja Wajdy).

A rozczarowani zmianą stylu widzowie musieli poczekać do premiery "Pragnienia" (2009) – w opowieści o księdzu wampirze Chan-wook wrócił do krwistej i brutalnej estetyki.

W ramach festiwalu Pięć Smaków będzie można zobaczyć także dwie części trylogii zemsty – "Pana Zemstę" i "Oldboya".

Szczegółowy program na stronie www.piecsmakow.pl

SMAKI AZJI

Konfrontacja

reż. Pepe Diokno, Filipiny 2009

Utrzymany w niemal dokumentalnej konwencji obraz życia w filipińskich slamsach. Film został nagrodzony na MFF w Wenecji w 2009 r.

Zombie Dogs

reż. Hai Leong Toh, Singapur 2004

W tym roku kinematografia z Singapuru doczekała się własnej sekcji na festiwalu. Szczególnie polecamy przezabawny film z gatunku mockumenatry, który w satyryczny sposób dokumentuje życie niezależnego filmowca z Singapuru. Niejeden polski adept sztuki filmowej odnajdzie się w tym obrazie.

Shutter – widmo / Shutter

reż. Banjong Pisanthanakun, Parkpoom Wongpoom, Tajlandia 2004

W ramach cyklu "Tajska noc grozy" będzie można zobaczyć

kultowy horror słynnego tajskiego duetu mistrzów grozy. Kto widział tylko nieudany amerykański remake, niech się przygotuje na ekstremalne doznania.

FESTIWAL FILMOWY PIĘĆ SMAKÓW| 26.10 – 1.11 Warszawa | 5 – 15.11 Katowice, Kraków, Poznań