Harry Potter nie sprzedaje seksu
Emma Watson, odtwórczyni roli Hermiony w "Harrym Potterze" jest zadowolona, że seria o młodym czarodzieju nie sprzedaje seksu, w odróżnieniu od sagi "Zmierzch".
- Prawdziwy Harry Potter ma... 78 lat
- Harry Potter to my!
- Harry Potter staje do ostatniego pojedynku
- Tak kończy Harry Potter
- Radcliffe: Voldemort spuszcza mi łomot
- Harry Potter chodzi do psychiatry
- Oto pełny zwiastun nowego Harry'ego Pottera
- Radcliffe: Musical o Potterze? Kiepski pomysł...
- Oto ulubiona książka Harry'ego Pottera
- Premiera przedostatniego Harry'ego Pottera
-
Tak całuje Harry Potter
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W najnowszej części filmu, "Harry Potter i Insygnia Śmierci", dochodzi do pocałunku głównych bohaterów. Watson przyznaje, że była skrępowana, ponieważ w poprzednich odsłonach serii właściwie nie było takich scen.
- Pocałunek Rona i Hermiony jest bardzo oczekiwany, ponieważ fabuła zmierza do tego już od ośmiu filmów - wyjaśniła aktorka. - A "Harry Potter" to nie "Zmierzch", my nie sprzedajemy seksu. Więc gdy jest o tym choćby jakakolwiek wzmianka, wszyscy strasznie się ekscytują. Jednak prawda jest taka, że podczas grania tych scen czuliśmy się bardzo niezręcznie. Nie mogliśmy przestać się śmiać. Powiedzieliśmy sobie: "To straszne, ale miejmy nadzieję, że będzie dobrze wyglądało".
Emmę Watson będziemy mogli podziwiać na dużym ekranie 19 listopada, kiedy do polskich kin trafi pierwsza odsłona filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci".























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!