Stallone: Jestem za stary na dramaty
Sylvester Stallone nie pójdzie raczej śladem swojego starszego kolegi, Clinta Eastwooda, który aktorską młodość spędził z pistoletem w dłoni, a w wieku dojrzałym wziął się za dramaty. Stallone nadal pragnie akcji!
- Stallone skazany za przemyt hormonów
- Stallone obraził się na Australijczyków
- Sylvester Stallone katuje swoje córki... filmami
- Sean Penn zagra z córką Bono
- Stallone wraca na ekran z dużym hukiem
- Lundgren: Stallone jest łagodny
- Sylvester Stallone nie stosuje viagry
- Sylvester Stallone pyskuje policjantom
- Cięcie niezniszczalnych
- Największa demolka roku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
64-letni bohater kina akcji nie zamierza oddalać się od swojego ulubionego gatunku.
- Mam na koncie role w dramatach, ale nie wydaje mi się, aby ludzie chcieli mnie oglądać w takich filmach. Jestem bardzo dumny z "Rocky'ego" i "Cop Land". Nie zmienia to faktu, że wolę reżyserować dramaty, niż w nich występować. Jestem już za stary na dramaty. Gdybym teraz w nich grał, byłoby to odbierane jako żałosna desperacja, wołanie: "dostrzeżcie we mnie poważnego aktora" - mówi Sly.
Od 20 sierpnia polscy widzowie będą mogli podziwiać Sylvestra Stallone'a w filmie akcji "Niezniszczalni". Sądząc po trailerze, może być gorąco.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!