Dziennik.plFilm

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -3°C

Moda na zombie

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 08:54 | Komentarze: 0 | skomentuj
28 TYGODNI POZNIEJFOT. CINEPIX IMPERIAL

28 TYGODNI POZNIEJFOT. CINEPIX IMPERIAL / Inne

Udany sequel kultowego filmu Danny’ego Boyle’a o epidemii niby-zombies. "28 tygodni później" powierzone hiszpańskiemu reżyserowi, jest horrorem błyskawicznym, przyjemnie głupim i lekko politycznym.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Juan Carlos Fresnadillo ma niespełna 40 lat i już za pierwszy krótki metraż "Esposados" otrzymał nominację do Oscara. Jego pełnoprawne wejście w świat srebrnych ekranów, metafizyczny thriller "Intacto", dostał dwie hiszpańskie nagrody filmowe Goya, w tym dla najlepszego debiutującego reżysera. Potem Hiszpan zniknął, by powrócić po sześciu latach w Hollywood jako zastępca Boyle’a.

Od premiery "28 dni później" mięło pięć lat. Choć pierwsze wiadomości o kontynuacji pojawiły się już w 2004 roku, sprytni producenci zaczekali na eskalację zombie-koniunktury. W międzyczasie pojawił się "Świt żywych trupów" - remake dzieła George’a A. Romero, który ostatnio wyrósł na jedną z najważniejszych inspiracji młodych twórców, lubujących się kinie popcornowym. Zaraz potem premierę miał przezabawny brytyjski "Wysyp żywych trupów", parodiujący nie tyle samego Romero, co ekranizację konsolowego przeboju "Resident Evil" o - a jakże by inaczej - żywych trupach. Następnie, jak z grobu, powstał sam Romero, by nakręcić "Ziemię żywych trupów". A ostatnio, wiadomo, uderzył "Grindhouse: Planet Terror", czyli zombie-slasher Roberta Rodrigueza, stanowiący część nakręconego wspólnie z Quentinem Tarantino "Grindhouse’u" (polska premiera za miesiąc).

>>> Kliknij, aby kupić ten film w cenie 53,50PLN. <<<

Na takim podgniłym od trupa gruncie narodziło się "28 tygodni później". Bohaterów z "jedynki" już nie ma, po co wspominać postaci sprzed lat? Teraz, poprzez rozpoczynające film retrospekcje, poznajemy Dona (Robert Carlyle). Mężczyzna cudem uszedł z życiem, ale na pastwę krwiożerczych bestii zainfekowanych dziwnym wirusem (efekt eksperymentów medycznych na małpach) zostawił jednak żonę. Po siedmiu miesiącach epidemia została opanowana i co odważniejsi mieszkańcy powracają do domów. Są wśród nich dzieci Dona - nastolatka i jej młodszy brat, którzy dopiero teraz dowiadują się o śmierci matki. Oczywiście, najgorsze ma dopiero nadjeść.

Film Fresnadillo jest beznadziejnie głupi. Dzieci bez problemu wydostają się ze obszaru strzeżonego w Londynie, doprowadzając do kolejnej epidemii wirusa. Wojska USA tracą kontrolę nad sytuacją, odpalają "kod czerwony" i strzelają do wszystkiego, co się rusza. To w praktyce oznacza, że przeżyć mogą tylko oni. Aluzje do wojny w Iraku wydają się tutaj całkiem czytelne... Nieskomplikowana akcja jest jednak na tyle wartka, a film tak dynamicznie nakręcony, że widz nie ma czasu, by analizować płycizny scenariusza. Po chwili ze smutkiem zauważamy, że to już koniec. A może początek? Dam głowę (byle nie zombiem!), że "trójeczkę" obejrzymy nie później niż za 28 miesięcy.

28 tygodni później
Wielka Brytania / Hiszpania 2007; Reżyseria: Juan Carlos Fresnadillo
Obsada: Robert Carlyle, Rose Byrne, Jeremy Renner, Mackintosh Muggleton; Dystrybucja: Imperial-Cinepix; Czas: 100 min
Premiera: 31 sierpnia

>>> Kliknij, aby kupić ten film w cenie 53,50PLN. <<<

Łukasz Figielski, "Aktivist"
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

    Najczęściej komentowane