Urocza jak zwykle, ale bardzo skromna. W burej sukieneczce w niczym nie przypomina wielkiej gwiazdy kina. Do Cannes Angelina przyjechała oczywiście w towarzystwie Brada Pitta, na twarzy którego z trudem szukać uśmiechu. Czyżby plotki o poważnej chorobie Jolie i kryzysie w ich związku były prawdą?

Jednak najważniejsza jest praca - w Cannes Jolie promuje swój najnowszy film "A Mighty Hart", gdzie gra Mariane, żonę zamordowanego w Pakistanie dziennikarza "Wall Street Journal". Obraz powstał na kanwie autentycznej historii - do Cannes przyjechała także prawdziwa Mariane Pearl - to ona jest autorką sfilmowanej książki opowiadającej o życiu i śmierci jej męża.

Przed tłumem fotoreporterów przemaszerowała też młodziutka Taylor Momsen, która gra w filmie Gusa Van Santa "Paranoid Park".

W słonecznym Cannes pojawił się ostatni Bond, czyli Ganiel Craig. Trochę zarośnięty, niepodobny do agenta Jej Królewskiej Mości - ale u boku ślicznej aktorki Evy Green odzyskał swój urok. Craig i Green, obok Nicole Kidman, grają w "The Golden Compass" - ten obraz będzie miał polską premierę dopiero w grudniu tego roku.

W Cannes bawi także Michael Moore, laureat Złotej Palmy z 2004 roku. Tym razem Moore pokazał nowy dokument "Sicko" - poświęcony amerykańskiemu systemowi opieki zdrowotnej.

W ramach głównego konkursu o Złotą Palmę zostały dzisiaj pokazane dwa filmy. Bracia Joel i Ethan Coenowie pokazali "No country for old men" z Tommy Lee Jonesem. A Koreańczyk Kim Ki-duk pochwalił się swoim "Oddechem".

Finał jubileuszowego 60. Festiwalu Filmów w Cannes odbędzie się w niedzielę - wtedy też poznamy zdobywców Złotej Palmy.