"Prorok" zdystansował swoich konkurentów, zdobywając w sumie 9 statuetek, w tym w najważniejszych kategoriach: najlepszego filmu, reżyserii, scenariusza a także głównej roli męskiej. "W pewnym momencie, to może być kłopotliwe" - zażartował Audiard, gdy wszedł na estradę odebrać kolejnego Cezara.

Film Audiarda pokonał innych ważnych pretendentów do Cezara: "Początek" Xaviera Giannolego i "Witamy" ("Welcome") Philippe'a Loireta.

"Prorok" opowiada historię dojrzewania 19-latka Malika, półanalfabety skazanego na kilka lat więzienia w warunkach wieloetnicznej, doskonale zorganizowanej zbiorowości przestępczej. Dramat ten, wyróżniony w ubiegłym roku Grand Prix festiwalu filmowego w Cannes, jest francuskim kandydatem do amerykańskiego Oscara.

Najlepszym aktorem pierwszoplanowym jury wybrało 28-letniego Tahara Rahima, odtwórcę roli Malika w "Proroku".

Za najlepszą rolę kobiecą nagrodzono francuską gwiazdę - Isabelle Adjani, grającą nauczycielkę na przedmieściach pełnych trudnej młodzieży w filmie "La journee de la jupe" (Dzień spódniczki) Jean-Paula Lilienfelda. Zwyciężyła ona z takimi konkurentkami, jak Audrey Tautou i Kristin Scott Thomas.

Odbierając statuetkę - już piątego Cezara w tej kategorii w swojej karierze - Adjani rozpłakała się ze wzruszenia, dedykując nagrodę swoim rodzicom i dzieciom. Powiedziała, że jest to wyróżnienie za "najskromniejszą" dotąd rolę w jej życiu.

Cezara za najlepszy film zagraniczny otrzymał "Gran Torino" Clinta Eastwooda. W imieniu nieobecnego na sali ojca nagrodę odebrał jego syn Kyle, muzyk i jednocześnie kompozytor muzyki do tego filmu.

Specjalnego Cezara odebrał osobiście, z rąk innej amerykańskiej gwiazdy Sigourney Weaver, Harrison Ford, znany milionom widzów jako odtwórca roli Indiany Jonesa. Goście ceremonii nagrodzili go owacją na stojąco. Dziękując za nagrodę, Ford przypomniał, że francuska filmowa Nowa Fala wniosła od końca lat 50. wiele nowych elementów do amerykańskiego kina.

Uczestnicy ceremonii złożyli hołd Ericowi Rohmerowi, pionierowi francuskiej Nowej Fali, który zmarł w ubiegłym miesiącu w wieku 89 lat.

Uroczystość w sobotę wieczorem w paryskim Teatrze Chatelet otworzyła aktorka Marion Cotillard, pamiętna odtwórczyni roli Edith Piaf. Rolę mistrzów ceremonii, udających dla rozbawienia widzów parę zazdrosnych kochanków, pełniło dwoje popularnych francuskich aktorów - Gad Elmaleh i Valerie Lemercier.

Ceremonia rozdania Cezarów odbyła się w tym roku już po raz 35.