Głos złej Czerwonej Królowej (Helena Bonham Carter) podłożyła Katarzyna Figura. "To jest bardzo mocny film, od razu chwytający za gardło i nie pozwalający wyjść z tej rzeczywistości - wyjawiła aktorka. - Postać, której użyczam głosu, Czerwona Królowa, jest słodka, a za chwilę nakazuje ściąć głowę".

"Czerwona Królowa z pewnością ma problemy emocjonalne - tłumaczyła Bonham Carter. - Traci cierpliwość z byle powodu. Jej napady złości przypominają zachowanie dwuletniego dziecka". Przy kręceniu scen z udziałem Angielki zastosowano specjalną kamerę high-definition, aby głowa aktorki sprawiała wrażenie dwa razy większej - bez utraty jakości obrazu.



Katarzyna Figura przyznaje, że była pod wrażeniem kreacji swej angielskiej koleżanki po fachu."To wybitna rola, konsekwentna, integralna - podziwia Polka. - Gdy Bonham Carter pojawia się na ekranie, nie wiadomo, co się za chwilę wydarzy. Make-up, kostium, jej zdeformowane ciało, upchane w gorset, ze znikającą talią i dużą głową - wszystko to jest zaskakujące".

Oprócz głosu Czerwonej Królowej, wiadomo także, kto u Burtona po polsku zagra Białą Królową (w oryginale Anne Hathaway) oraz tytułową Alicję (Mia Wasikowska). Do Krainy Czarów obok Katarzyny Figury zawita również głos Małgorzaty Kożuchowskiej (Biała Królowa) i serialowej Oli Zimińskiej z "Na Wspólnej", Marty Wierzbickiej (Alicja).

W filmie Burtona odnajdujemy ten sam magiczny świat, który Alicja odwiedziła jako dziecko, jednak źle zrozumiała słowo "Underland" (Podziemie) i myślała, że chodziło o "Wonderland" (Kraina Czarów).

Alicja, dziś 19-letnia, ponownie udaje się w głąb króliczej nory i mimo że nie pamięta swoich poprzednich przygód w Krainie, znów spotyka jej mieszkańców - zwariowanego Kapelusznika, uśmiechniętego Kota z Cheshire, Pana Gąsienicę Absolema, piękną Białą Królową i jej mściwą starszą siostrę, Czerwoną Królową.