Spełniony sen megalomana
Tom Kalin miał do dyspozycji mocny temat, wyrazistych bohaterów i znakomitych aktorów. Ale nie potrafił zapanować nad żywiołem kina. "Uwikłani" to popis reżyserskiej nieudolności. Od 19 lutego w polskich kinach.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Uwikłani"
(AKA "Savage Grace")
USA/Hiszpania/Francja 2007; reżyseria: Tom Kalin; obsada: Julianne Moore, Stephen Dillane, Eddie Redmayne; dystrybucja: Best Film; czas: 97 min; Premiera: 19 lutego; Ocena 2/6
Towarzyska socjeta, depresja, kazirodztwo: „Uwikłani” są adaptacją skandalizującej powieści Natalie Robins i Stevena M.L. Aronsona opisującej rozkład rodziny Beaklandów.
Historia układa się na wzór tragedii antycznej – jest w niej przepych i zepsucie, morderstwo bez powodu i choroba psychiczna, dyskretny urok pożądania i mrok kazirodczej perwersji.
Wydawało się, że właśnie Kalin – autor mrocznego thrillera „Swoon” z 1992 roku, opowiadającego o dwóch gejach, którzy w 1920 roku porwali dla okupu i zamordowali dziecko, jest wymarzonym reżyserem dla takiego projektu, jednak lata pracy w wideo-art zrobiły swoje. Tom Kalin wymarzył sobie zapewne połączenie radykalnej historii z właściwą współczesnej
plastyce nieokreślonością formalną. Efekt jest groteskowy.
Julianne Moore ofiarnie gra w filmie Barbarę Daly – niestabilną emocjonalnie, fascynującą kobietę, która weszła do szanowanej rodziny wynalazców syntetycznego tworzywa sztucznego – bakelitu. Elita, w której nagle znalazła się Daly, ma swoje zastane prawidła: oznacza zakłamanie, pogardę i hipokryzję. Barbarze było źle w tym gorsecie. Rozpinała zatem wszystkie guziczki. Aż do ostatniego…













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!