Drew Barrymore: Aktorstwo mi nie wystarcza
"Szare ogrody", opowieść o ekscentrycznych kuzynkach Jackie Kennedy, nagrodzono w tym roku dwoma Złotymi Globami. Najlepszy film telewizyjny w najbliższą niedzielę pokaże HBO, a my publikujemy rozmowę z Drew Barrymore grającą tam jedną z głównych ról, za którą Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej przyznało jej tytuł najlepszej aktorki.
- Hollywood przerabia Europę
- Tego aktora nie opłaca się zatrudniać
- Powtórka z rodzinnej traumy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 9°C max. 30°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W „Szarych ogrodach” zobaczymy cię w najbardziej dramatycznej roli w całej twojej karierze.
Drew Barrymore: Nigdy wcześniej nie musiałam pokazać procesu starzenia się od 18. do 58. roku życia i to na przykładzie osoby, której życie jest bardzo dokładnie udokumentowane. Zdawałam sobie sprawę, że ta rola jest jedną z moich największych życiowych szans i dlatego właśnie, włożyłam w nią więcej pracy niż kiedykolwiek wcześniej. Ściskało mnie w żołądku, bo nie chciałam zawieść wszystkich widzów, którzy są wielbicielami dokumentu poświęconego rodzinie Beale’ów z lat 70., który w Stanach zyskał miano kultowego.
Duża Edie i Mała Edie były uroczymi ekstrawaganckimi kobietami, ale miały też nie po kolei w głowie.
Tak, zgadzam się, że były szalone. Ale zarówno ja, jak i Jessica Lange nie chciałyśmy przedstawić ich jako wariatek, kobiet w ciężkiej depresji czy pełnych złości. Chciałyśmy przekonać
widzów, że inaczej patrzyły na świat, że bardzo się kochały. To było powodem, dla którego żyły w totalnej izolacji.
Edith Bouvier Beale i jej córka żyły w brudzie i nędzy w tytułowych Szarych ogrodach, czyli letniej, rodzinnej rezydencji w Hamptons. Czy zdjęcia do filmu zrealizowano na jej
terenie?
Nie. Ich dom został odtworzony na terenie zoo w Toronto i tam nakręcono wszystkie zdjęcia.
Jak przygotowywałaś się do roli?
Obejrzałam świetny dokument Alberta i Davida Mayslesów, a potem wraz z Jessicą pojechałyśmy na kilka dni do Szarych ogrodów, aby poznać panującą tam atmosferę. Rezydencja należy obecnie do wydawcy Washington Post Bena Bradlee i Sally Quinn i jest to jeden z najpiękniejszych, emanujących ciepłem domów, jakie kiedykolwiek widziałam. Bardzo się cieszę, że mogłam spędzić noc w sypialni Małej Edie. Choć moja bohaterka nie dała mi zmrużyć oka.
Jak wyglądała twoja współpraca z Jessicą Lange?
To był trudny film. Głównie dlatego, że nasza charakteryzacja trwała wiele godzin. Ale dobrze się rozumiałyśmy.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!