Zmarnowana historia pierwszej damy lotów
Filmowa historia sławnej pionierki lotnictwa, Amelii Earhart, to grzeczna opowieść, układna, zrobiona ściśle wedle klasycznego przepisu na kino biograficzne. Szkoda, że przez to doskonale nijaka i niewiele w gruncie rzeczy mówiąca o głównej bohaterce.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 9°C max. 30°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Amelia Earhart"
(oryg. "Amelia")
USA 2009; reżyseria: Mira Nair; obsada: Hilary Swank, Richard Gere, Ewan McGregor, Christopher Eccleston; czas: 112 min; dystrybucja: Imperial-Cinepix; premiera: 12 lutego; Ocena 2/6
Życie Amelii Earhart, choć może mniej barwne i mniej zaprawione ekscentryzmem niż biografia Howarda Hughesa, z pewnością dało się wykorzystać jako podstawa znacznie lepszego scenariusza filmowego niż ten, który wysmażyła Anna Hamilton Phelan na spółkę z Ronem Bassem.
Earhart – pilotka, dziennikarka, poetka awansowana na jedną z ikon feminizmu, życiorys miała sam w sobie bardzo filmowy. Była pierwszą kobietą, która w 1928 roku przeleciała nad Atlantykiem jako pasażerka i pierwszą kobietą, która już jako pilot uczyniła to samotnie w 1932 roku (jako druga po wielkim Lindberghu osoba na świecie). Została gwiazdą, pisała bestsellerowe wspomnienia z podróży, grała w reklamach, bywała na salonach. Pilotowała samolot z samą pierwszą damą Eleonorą Roosvelt na pokładzie. W 1937 roku podjęła próbę okrążenia kuli ziemskiej wzdłuż równika. Gdyby się udało, byłaby pierwszą kobietą, która przeleciała dookoła świata. Po 40 dniach podróży i przebyciu około 3/4 dystansu, po wystartowaniu z Nowej Gwinei, lecąc nad Oceanem Spokojnym razem z nawigatorem Fredem Noonanem stracili kontakt radiowy. Pomimo natychmiastowego podjęcia poszukiwań nigdy nie odnaleziono żadnych szczątków samolotu.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!