Współczesny film noir z "Chinatown" w tle

Pierce Brosnan i Ewan McGregor w filmie "Autor widmo" ("The Ghost Writer"), premiera 19 lutego / Inne
"Roman kiedyś napisał, że lubi ze mną pracować, bo jestem spokojny, kiedy on się denerwuje. To chyba wszystko wyjaśnia" - wyznał nam Paweł Edelman. Z wybitnym polskim operatorem rozmawiamy o pracy nad nowym obrazem Romana Polańskiego "Autor widmo", który zadebiutuje na startującym 11 lutego 60. festiwalu filmowym w Berlinie.
- Bridget Jones oceni filmy na Berlinale
- Najgorętsze premiery filmowe 2010 roku
- Polański powalczy o Złotego Niedźwiedzia
- "Autor Widmo"
- Zobacz, co nakręcił Roman Polański
- Polański nie złamie zakazu dla Berlina
- Gwiazda Polańskiego nie wierzy politykom
- Widmo autora
- Złoty Niedźwiedź dla Polańskiego?
- "Autor widmo" Polańskiego zachwycił Berlin
- 6 najważniejszych premier 60. Berlinale
- Berlinale - festiwal najbardziej niezależny
- Oto prawdziwi autorzy widma
- 4 grudnia rozdanie Europejskich Nagród Filmowych. Polański faworytem
- Nowy Jork oklaskuje "Złamane paznokcie" Dietrich i Annę Skubik
- "Autor widmo" zwycięzcą Europejskich Nagród Filmowych
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czy Polański prosił pana przed zdjęciami o obejrzenie na wzór jakichś innych filmów? Mówił, w jakim stylu utrzymany ma być „Autor widmo”?
Paweł Edelman: Przygotowania do filmu zaczęliśmy stosunkowo dawno, około dwa lata temu. Polański zadzwonił do mnie, pytając, czy znam książkę Roberta Harrisa, bo na jej podstawie nakręcimy film. Na temat stylu filmu zaczęliśmy rozmawiać, jeszcze zanim powstał scenariusz. Wiedzieliśmy, że nie będzie to film „o facetach, którzy wylatują przez okno”, a raczej współczesna wersja filmu noir. Właściwie sama powieść podsuwa tropy obrazowe, które określiliśmy dość szybko. Kamera podąża za naszym bohaterem, którego gra Ewan McGregor. W filmie nie ma właściwie scen bez jego udziału. Akcja powieści i naszego filmu rozgrywa się w ciągu dosyć krótkiego czasu w deszczowe i pochmurne dni, w dziennych scenach nigdy nie pojawia się słońce, światło jest zawsze chłodne i rozproszone. Moim założeniem było zbudowanie atmosfery filmu noir bez twardego światła, co na pierwszy rzut oka wydaje się sprzecznością. Mam jednak nadzieję, że film ma zdecydowany i silny klimat, który z tego założenia wynika. Wracając do pytania – żadnych filmów z Romanem nie oglądaliśmy, choć muszę przyznać, że wróciłem do „Dotknięcia zła” Orsona Wellesa, zobaczyłem też znowu „Chinatown” i „Michaela Claytona” Tony’ego Gilroya. Jednak żadnych bezpośrednich inspiracji nie szukałem.


























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!