"Randka w ciemno"
Polska 2010; reżyseria: Wojciech Wójcik; obsada: Katarzyna Maciąg, Borys Szyc, Lesław Żurek, Bogusław Linda; dystrybucja: Kino Świat; czas: 95 min; Premiera: 5 lutego



Dystrybutor zapowiada, że jego „Randka w ciemno” to film, w którym faceci z „Testosteronu” stanęli do konfrontacji z dziewczynami z „Lejdis”. Choć jest to zjawisko równie tajemnicze jak tworzenie się korków komedie tego typu idą u nas jak świeże bułeczki, więc o ten w ciemno można typować na hit kasowy.

„Randka w ciemno” opowiada historię dziewczyny, która musi dokonać wyboru między trzema starającymi się o nią mężczyznami. Ona to Katarzyna Maciąg, oni to jakże nietypowo obsadzeni: Borys Szyc (jak macho, którego rozsadza testosteron), Lesław Żurek (jako typ amanta) i Bogusław Linda (w roli podstarzałego twardziela). Partnerują im jak zawsze w polskich komediach Tomasz Kot, Danuta Stenka i Anna Dereszowska.

Twórcy nie chcieli pokazać filmu przed jego wprowadzeniem do kin, co stało się już standardem przy tego typu produkcjach. Nie dziw zresztą, bo w 99 procentach przypadków nie ma się czym chwalić. „Film stanowi propozycję dla tych, których zmęczył lukier produkowanych seryjnie komedii romantycznych” – głosi informacja prasowa. Przeciwko lukrowi ja osobiście nie mam nic przeciwko, zwłaszcza, jeśli jest on tak rozkosznie słodki jak na przykład w filmach Richarda Curtisa („Cztery wesela i pogrzeb” „To właśnie miłość”). Jednak do poziomu Brytyjczyka nasze komedie nigdy nie dobiją, bo ich twórcy sądzą, że popierdywanie, dowcipy o fellatio i czołganie się w psich kupach czynią film ostrym i zadziornym.