Rap o rozpadzie świata
Eksperyment Iwana Wyrypajewa zrealizowany na podstawie jego własnej, wystawianej u nas wielokrotnie sztuki, to prawdziwy odlot, awangarda idąca pod prąd tradycyjnym przyzwyczajeniom widowni. Jak się okazało nie każdej, bo to właśnie publiczność przyznała filmowi nagrodę na ostatnim festiwalu Era Nowe Horyzonty. "Tlen" od 5 lutego w polskich kinach.
- Ambitne kino Gutka trafia pod strzechy
- "Tlen" Wyrypajewa faworytem Camerimage
- Zjawisko: Karolina Gruszka
- "Tlen"
- Karolina Gruszka i Krystian Lupa wśród laureatów Boskiej Komedii
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Tlen"
(AKA "Kislorod")
Rosja 2009; reżyseria: Iwan Wyrypajew; obsada: Aleksiej Filimonow, Karolina Gruszka; dystrybucja: Nowe Horyzonty; czas: 75 min; Premiera: 5 lutego: Ocena 4/6
„Euforia” - filmowy debiut jednego z najbardziej znanych i najlepiej sprzedających się za granicą, także u nas, młodych rosyjskich dramaturgów w kontekście jego
dotychczasowego dorobku był dziełem dość niespodziewanym. Wyrypajew przedstawiał się jako zwolennik sztuki zaangażowanej, podejmującej dialog w jakiejś sprawie, stawiającej pytania
filozoficzne, społeczne, polityczne, poszukującej nowych form i środków wyrazu. Tymczasem „Euforia” była niemal całkowitym zaprzeczeniem tego programu. Wyrypajew zrobił
film nastroju, z bardzo krótką listą dialogową, rozegrany w naturalnych plenerach. W filmowej wersji „Tlenu” pokazał już swoją znaną z teatru twarz. Chociaż słowo
„film” nie bardzo jest na miejscu, nie bardzo do propozycji Wyrypajewa pasuje. To raczej wizualny kolaż z pogranicza wideoartu, animacji komputerowej, interaktywnej prezentacji
– jeden wielki konceptualny teledysk z muzyką, raperską melorecytacją, tańcem.
„Nie czytajcie napisów, bo i tak za nimi nie nadążycie” – ostrzegał Wyrypajew publiczność we Wrocławiu. Rzeczywiście. Obrazy migoczą, zmieniają się niczym w kalejdoskopie, czasem dosłownie jak w finałowej scenie w gabinecie krzywych luster, a wylewający się z ekranu potok słów trudno ogarnąć, wyłapać wszystkie sensy, wychwycić gry, poetyckie wstawki, aluzje.
Bohaterem staje się niejako sam tekst, sam język w rozmaitych stylistycznych odmianach. Melorecytowane hip-hopowe rymy, czysta poezja, proza jak z telewizyjnego newsa, komunikat podawany w formie mowy zależnej wprost do mikrofonu, nawet didaskalia słyszane zza kamery albo niby prawdziwe rozmowy aktorów. W tej obrazowo – słownej magmie Biblia spotyka się z subkulturową mitologią, dokumentalne, telewizyjne migawki z 11 września 2001 sąsiadują z wystylizowanymi plastycznie wideoklipowymi kadrami, a gdzieś na marginesach z urywkowych fragmentów opowiada Wyrypajew współczesną bajkę o miłości: o chłopaku zakochanym w rudowłosej dziewczynie i o tym, że by być razem on musi zabić żonę, zaś ona opuścić męża. Medium dla opowieści jest para aktorów: znakomita Karolina Gruszka i bodaj jeszcze lepszy Aleksiej Filimonow toczący na ekranie swego rodzaju freestylowy pojedynek na rymy.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!