Obrazoburcze kino poczciwie niemoralne
Na początku lat 70. rewolucja obyczajowa objawiła się w kinie całą falą filmów naruszających tabu, uznawanych za skandaliczne, obrazoburcze, odsądzanych od czci i wiary. "Kaligula", "Opowieści niemoralne", "Wielkie żarcie" - teraz możemy je oglądać na DVD.
- Oto prorok francuskiej Nowej Fali
- Życie pornogwiazdy trafi na duży ekran
- Oto filmowe hity i kity 2009 roku
- "Fish Tank"
- Kolekcja Brigitte Bardot
- Łódź pokaże artystyczne oblicze europejskiego kina
- Chiara Mastroianni - bardziej tata, mniej mama
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W 1972 roku powstało słynne „Ostatnie tango w Paryżu” Bernarda Bertolucciego, rok później „Opowieści kanterberyjskie” Piera Paola Pasoliniego określane mianem realizmu fizjologicznego i głośny „Nocny portier” Liliany Cavani, w którym była więźniarka obozu koncentracyjnego wdaje się w masochistyczny romans z dawnym strażnikiem. W 1975 roku Pasolini nakręcił „Salo, czyli 120 dni Sodomy”, jeden ze swoich najbardziej kontrowersyjnych filmów, wywiedziony z libertyńskiej twórczości markiza de Sade’a.
Rok później skandal wywołało dosadne, odważne „Imperium zmysłów” Nagisy Oshimy. To przełamywanie tabu, eksponowanie nagości, odwaga w pokazywaniu seksu służyły
nie tylko drażnieniu burżujów. Te filmy miały swój filozoficzny, społeczny czy polityczny kontekst, większość, choć miała mniejsze lub większe problemy z cenzurą, święciła triumfy na
największych światowych festiwalach.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!