"Planeta 51" - cytowanie na ekranie
Scenariusz "Planety 51" napisał Joe Stillman, który wcześniej był jednym ze scenarzystów "Shreka”. Trudno się więc dziwić, że przepis, wedle którego został ten film wypichcony przypomina schemat właśnie w „Shreku” ustanowiony. Tyle, że to niestety siódma (jeśli nie tytułowa 51.) woda po kisielu... Animacja 29 stycznia wchodzi do polskich kin.
- Zobacz, jak się spasł kumpel Shreka
- "Planeta 51"
- Czwarty "Shrek" wejdzie do kin w lipcu
- Najgorętsze premiery filmowe 2010 roku
- W USA rzucili się na "Księżyc w nowiu"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 9°C max. 30°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Planeta 51"
(AKA "Planet 51")
USA 2009; reżyseria: Jorge Blanco; dystrybucja: Vision; czas: 90 min; Premiera: 29 stycznia; Ocena 3/6
Fabułka jest prosta. Oto na planecie zamieszkałej przez sympatyczne zielone ufoludki ląduje amerykańska sonda kosmiczna. Wysiada z niej astronauta, kapitan Chuck Baker i z dumą zatyka
gwiaździsty sztandar na wypielęgnowanym trawniku grillującej właśnie w najlepsze rodzinki. Cierpiący na fobię pobudzaną przez katastroficzne filmy o najeźdźcach z kosmosu mieszkańcy
witają go niezbyt przyjaźnie. Tylko pewien zakompleksiony licealista, o znajomo brzmiącym imieniu Lem (to niestety nie hołd na cześć Stanisława, ale nawiązanie do nazwy lądownika rakiet
Apollo) postanawia pomóc ziemskiemu kosmicie, który nie okazuje się wcale taki straszny, jak go w filmach malują. No i się zaczyna. Poluje na nich tępy generał i opętany naukowiec, a Chuckowi
pozostaje coraz mniej czasu, by dotrzeć do stacji kosmicznej i wrócić na Ziemię.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!